Wybrano kategorię: Muzea, kolekcje i pomniki

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2016_09_13

Kilka zdjęć dokumentujących postęp prac przy samolocie C-11 i motoszybowcu BĄK II, zrobionych w warsztacie Fundacji przy okazji wizyty Hurricane'a na pobliskim lotnisku.

Hawker HURRICANE Mk. XIIa, ''RF-E'', G-HURI., OBORY k. WARSZAWY. 2016_09_13

Niewielka relacja z przylotu Hurricane'a na lotnisko w Oborach k. Konstancina. Samolot przyleciał do Polski w związku z udziałem, w powstającym właśnie filmie Dywizjon 303.

MIT DAEDALUS 87, DULLES AIRPORT, WASZYNGTON DC, USA. 2016_01_08

Kilkanaście zdjęć mięśniolotu zbudowanego na MIT, w Massechusetts (a konkretnie przez MIT Lincoln Lab Flight Facility, w Hansom Field), zdolnego do pokonania trasy mitycznego Dedala. Egzemplarz prezentowany, był drugą (z trzech) próbą zbudowania takiego mięśniolotu i został uszkodzony podczas prób w bazie NASA - Rogers Dry Lake, w Dryden Flight Research Center, w Kalifornii (17.021988 r.) i trafił po wyremontowaniu do Museum of Science, w Bostonie (2009 r.). Mięśniolot ten, posłużył do zbudowania egzemplarza oznaczonego jako DAEDALUS 88, który dokonał rekordowego przelotu z Heraklionu (Kreta) na Santorini, pokonując dystans 71,5 mili (115,11 km), w czasie 3 godz i 54 min. Za sterami (i pedałami) zasiadał grecki kolarz i olimpijczyk - Kenelios Kanellopoulos. Lot zakończył się (wskutek nagłego podmuchu wiatru) 7 metrów prze plażą, na Santorini. Egzemplarz, który dokonał historycznego przelotu nie jest eksponowany - przechowywany jest magazynach Science Museum, w Bostonie.

NATIONAL MUSEUM OF THE U.S. NAVY. WASZYNGTON DC, USA. 2015_12_30

Narodowe Muzeum U.S. NAVY położone jest na terenie dawnej stoczni okrętowej, w Waszyngtonie, a konkretniej na terenie jej części, o nazwie Naval Gun Factory (Wytwórnia Dział Okrętowych). Część Muzeum, która najbardziej mnie interesuje, czyli zawierająca artefakty lotnicze, zajmuje budynek nr 76, czyli dawny Breech Mechanism Shop. Muzeum stanowi część większej całości, o nazwie : Naval History & Heritage Command i jest jednym z 15 muzeów morskich w Stanach Zjednoczonych. Założone zostało w 1961 r., a otwarte w 1963. Od tamtego czasu dwukrotnie zmieniało zajmowany budynek na terenie Navy Yard. Jest flagowym muzeum U.S. NAVY i jedynym (z pośród owych 15), które gromadzi pamiątki z całego okresu istnienia marynarki Stanów Zj. Dojazd: najlepiej metrem: - linie: pomarańczowa i niebieska: przystanek Eastern Market, linia zielona: przystanek Navy Yard Station. Muzeum posiada oficjalną stronę internet.: www.history.navy.mil . Chcącym odwiedzić to muzeum, polecam zapoznać się z mapką zamieszczoną na stronie. Wyjaśnia, która z licznych bram dostępna jest dla gości w weekendy, a która w pozostałe dni tygodnia. Wstęp wolny, ale ponieważ Muzeum położone jest na terenie obiektu wojskowego, wstęp jest możliwy po uzyskaniu w biurze przepustek (na miejscu) odpowiedniego "glejtu". Należy zatem mieć przy sobie dokument ze zdjęciem (polecam paszport). Przepustkę otrzymuje się po wypełnieniu odpowiedniego kwestionariusza i sprawdzeniu danych z paszportu przez pracownika biura przepustek. Trwa to ok 15 min ( o ile nie ma kolejki).

SMITHSONIAN NATIONAL POSTAL MUSEUM. WASZYNGTON DC, USA. 2015_12_30

Muzeum Poczty jest częścią gigantycznej placówki, jaką jest Smithsonian Museum. Zajmuje podziemną część budynku poczty, przy Massachusetts Ave. 2, w Waszyngtonie. Do lotniczych artefaktów, jakie posiada w swoich zbiorach, należą 3 samoloty: Stinson RELIANT, replika (latająca) Airco D.H.4 oraz samolot, który, został zbudowany (w 1909 r.) przez niejakiego Wisemana (kierowcę wyścigowego), przy współudziale dwóch dżentelmenów, w tym rzeźnika. Niezwykły jest fakt, że samolot ten zbudowano w oparciu o analizę zdjęć latających maszyn, zbudowanych przez braci Wright, Curtiss'a oraz Farmana. "Głową" przedsięwzięcia był Wiseman, który stwierdził, że wzorowanie się na układzie zaproponowanym przez Farmana daje największe szanse na sukces. Samolot został oblatany w 1910 roku i był pierwszym (według stanu mojej wiedzy), który dokonał przewozu poczty drogą lotniczą. Wydarzenie to miało miejsce w 1911 roku, pomiędzy miastami Petaluma i Santa Rosa, w Kalifornii. Samolot został sprzedany w 1912 roku niejakiemu Cook-owi, który dokonał zmian w konstrukcji, stąd jego nazwisko, wymieniane w nazwie samolotu. Muzeum czynne jest codziennie (!), w godz. 10.00 do 17.30. Wstęp wolny. Dojazd - najlepiej metrem: czerwona linia, przystanek Union Station. Muzeum położone jest naprzeciwko wyjścia ze stacji metra.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2015_11

Kilkanaście zdjęć z dwóch wizyt w warsztacie Fundacji. Pierwsza związana była z zamontowaniem silnika do płatowca (można zatem już mówić o samolocie). Po kilku dniach okazało się, że zostało zamontowane okapotowanie silnika i niemal wszystkie pozostałe "blachy". Postanowiłem zatem uwiecznić ten moment.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2015_10_21

Kolejna wizyta w warsztacie Fundacji zaowocowała zdjęciami Bąka, doposażonego w skrzydła oraz Jaka-11, na którym zamontowano już usterzenie, plus nieco osprzętu. Płatowiec jest już niemal kompletny. Wkrótce zostanie zamontowany na nim silnik i będzie można mówić o samolocie (pisząc te słowa mam już zdjęcia zamontowanego silnika - wkrótce zamieszczę je w kolejnej relacji). Prace nad przywróceniem tej wspaniałej maszyny dobiegają zatem do końca. Malowanie i oblot przewidziany jest na wiosnę 2016.

BROOKLANDS MUSEUM. WEYBRIDGE k.LONDYNU, WIELKA BRYTANIA. 2015_09_14

30.11 - Kolejna, tym razem ostatnia, już porcja zdjęć z "muzeum Wellingona". Docelowy tekst - wkrótce.

Suchoj Su-20R, ''6256'', BRONISZEW k. BIAŁOBRZEGÓW. 2015_09_02

Kilkanaście zdjęć Su-20, "wyzłoconego" ostatnimi promieniami zachodzącego słońca. Samolot od czasu mojej poprzedniej wizyty otrzymał nowy kamuflaż. Niestety nie przywrócono oznaczeń przynależności państwowej i godeł jednostki, w której latał. Zniknęły także pod nową farbą napisy i oznaczenia eksploatacyjne. Szkoda...

PZL Mi-2Ch, ''3826'', ZGIERZ. 2015_08_31

Kilka zdjęć "plemnika" stojącego na terenie składu węgla w Zgierzu.

PZL TS-11 ISKRA, ''1230'', ŁASK. 2015_08_31

Kilkanaście zdjęć ISKRY stojącej na postumencie w Łasku. To już druga moja wizyta z aparatem pod tym pomnikiem. Trochę wypłowiał od poprzedniej wizyty...

Vickers Supermarine SPITFIRE Mk.XVI (Makieta). EDYNBURG, SZKOCJA. 2015_08_02

Kilkanaście zdjęć makiety SPITFIRE'A, stojącej u wjazdu na lotnisko w Edynburgu. Wszystkich chcących mnie naśladować przestrzegam, że na terenie lotniska obowiązuje zakaz fotografowania. Można spotkać się oko w oko ze strażą lotniskową. Znalazłem w sieci informację, że potrafią być "stanowczy". Mnie się udało...

KELVINGROVE ART GALLERY & MUSEUM. GLASGOW, SZKOCJA. 2015_08_02

Niewielka galeria zdjęć SPITFIRE'a zawieszonego w jednym ze skrzydeł olbrzymiego muzeum sztuki (ale zawierającego także eksponaty z działów "przyroda" i "skamieliny", czyli innymi słowy "mydło i powidło"). Samolot należy do muzeum lotnictwa w East Fortune. Przez pewien czas był eksponatem Muzeum Transportu w Glasgow. Ma w swojej historii epizod filmowy - grał w filmie Bitwa o Anglię (w scenach statycznych). W 2002 zakończono jego odbudowę (w East Fortune).

NATIONAL MUSEUM OF FLIGHT SCOTLAND. EAST FORTUNE, SZKOCJA. 2015_07_24

Narodowe Muzeum Lotnictwa Szkocji zajmuje oryginalne budynki dawnej bazy lotniczej w East Fortune, zbudowane podczas II w.św. Początki kolekcji sięgają 1909 roku, w obecnej siedzibie zostało otwarte 7.07.1975 roku. Kolekcja zajmuje 4 duże hangary. Kilka eksponatów prezentowanych jest "pod chmurką" (VULCAN, COMET i BAC-111). Podczas mojego pobytu w Muzeum wystawiono na zewnątrz dodatkowo kilka maszyn. Związane to było z remontem hangarów. W 2015 hangary przeszły gruntowny remont połączony z osuszaniem fundamentów, wymianą izolacji na dachach, montażem ogrzewania i wymianą wylewek (zakończenie remontu przewidziano w 2016 roku). Wiązało się to niestety z tym, że większość kolekcji została czasowo "upchnięta" w tymczasowym hangarze-namiocie i była niedostępna dla zwiedzających. Można było jedynie obejrzeć z wejścia do owego namiotu ciasno zestawione eksponaty, z których część została rozmontowana. O wejściu wgłąb, czy zrobieniu sensownych zdjęć oczywiście nie było mowy. Cóż - mam po co wracać... Muzeum otwarte jest: - w sezonie letnim (25.03 - 30.10) codziennie, w godz. 10.00 - 17.00, - w sezonie zimowym 2016/2017: tylko w soboty i niedziele, w godz. 10.00 - 16.00. Ceny biletów: dorośli - 12 Funtów, dzieci - 7 Funtów. Dojazd: polecam dojazd koleją do miejscowości North Berwick, następnie autobusem linii 121 (uwaga - autobus kursuje co dwie godziny!!!). Przystanek autobusu w North Berwick znajduje się tuż przy wyjściu z peronu dworca kolejowego. Autobus zatrzymuje się na terenie Muzeum. Muzeum posiada własną stronę: www.nms.ac.uk/flight

KONINKLIJK MUSEUM VAN HET LEGER EN DE KRIJGSGESCHIEDENIS. BRUKSELA, BELGIA. 2015_07

10.03.2017- KOLEJNA, NIEWIELKA, TYM RAZEM OSTATNIA JUŻ PORCJA ZDJĘĆ Z MUZEUM. Docelowy tekst wkrótce.

PZL TS-8 BIES, ''0626'', POZNAŃ. 2015_07_04

Zdjęcia Biesa, stojącego na dziedzińcu gimnazjum, przy ul. Ściegiennego 10. Na zdjęciach z roku 2005, funkcjonujących na innych stronach widać, że samolot jest tuż po remoncie. Niestety czas i warunki atmosferyczne zrobiły "swoje". Najbardziej rzuca się w oczy brak śmigła (sterczą z kołpaka jedynie jego resztki). Groźniejsza dla płatowca jest jednak dziura w kadłubie, tuż za kabiną (otwarty luk), przez który dostaje się do wnętrza woda i wszystko to, co niesie ze sobą wiatr. Skutki tego widać w końcówce kadłuba, w jego dolnej części, gdzie wygniła już dziura w poszyciu kadłuba. Poza tym uszkodzeniem, płatowiec jest w dość dobrej kondycji. Z braków - prawdopodobnie nie ma podwozia głównego, a wnęki po nim zasłonięto blachą. Ponadto brakuje oszklenia światła pozycyjnego na prawym skrzydle.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2015_06_27,28

Kolejna edycja Pikniku na Czyżynach była, jak co roku okazją do zrobienia zdjęć nowości krakowskiego Muzeum Lotnictwa Polskiego. Tym razem absolutnym hitem był Caudron - Renault CR-714, wypożyczony z Finlandii. Jest to jeden z dwóch, zaledwie zachowanych egzemplarzy tego typu. Drugi egzemplarz - nr 5 (mniej kompletny, bo bez skrzydeł, za to z łożem silnika i kołpakiem śmigła), także zachowany w Finlandii, został sprzedany Francuzom i jest restaurowany w muzeum, w Le Bourget. Na podstawie umowy z Finami (i wspólnie z nimi, eksponat wypożyczony do krakowskiego muzeum, będzie poddany rekonstrukcji. Samolot ma zachowane oryginalne, francuskie malowanie z okresu II wojny św. (jest to prawdopodobnie jedyny francuski samolot z okresu II wojny św. z zachowanym oryginalnym malowaniem). Poza tym miałem nareszcie okazję zrobić zdjęcia "góraszkowego" Me 109, prezentowanego okresowo w krakowskim muzeum. Tym razem samolot zagościł tu, podobno na dłużej. Ponadto, jak zawsze podczas pikniku część eksponatów ze "starego" hangaru jest wystawiana na zewnątrz. Jest to niewątpliwie okazja do zrobienia im zdjęć w nowych "okolicznościach przyrody", z czego skwapliwie skorzystałem.

DĘBLIŃSKIE DERELIKTY. WSL DĘBLIN. 2015_06_24

Galeria zawiera zdjęcia kilku maszyn stojących na terenie Wyższej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. Zrobione podczas pikniku zorganizowanego z okazji 90 lecia Szkoły.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2015_06_05

Niewielka galeria dokumentująca postęp prac nad Jakiem-11. Jako bonus - zdjęcia BIESA podczas remontu. Absolutną nowością natomiast są (po raz pierwszy na stronie) zdjęcia kadłuba BĄKA II, budowanego przez Fundację, według oryginalnych planów. Po raz pierwszy także na tej stronce - zdjęcia KRUKA, należącego do Fundacji i oczekującego na remont, przywracający go do stanu lotnego.

Breguet 763 PROVENCE. FONTENAY - TRESIGNY, FRANCJA. 2015_05_25

Kilkanaście zdjęć ostatniego, zachowanego egzemplarza w wersji 763. Samolot został zaadaptowany na restaurację i ustawiony przy lotnisku aeroklubowym w Fontenay - Tresigny. Stan płatowca, a szczególnie kadłuba jest taki, że być może są to jedne z ostatnich zdjęć tego samolotu. Przed kilkoma laty miał jeszcze silniki i śmigła, w tej chwili straszą puste gondole. Na potrzeby nowego zastosowania wycięto większość oryginalnych okien i w ich miejsce wstawiono większe, drewniane. Samolot nie stoi na własnym podwoziu, ale na betonowych podporach, odlanych według kształtu kadłuba. Na drzwiach wisi stalowa kołatka, a na szczycie kadłuba widać komin. Jako bonus - zdjęcia dwóch samolotów stojących przed hangarem aeroklubu.

Sud - Ouest S.O.4050 VAUTOUR IIN. MELUN - VILLAROCHE, FRANCJA. 2015_05_25

Kilkanaście zdjęć niezwykle ciekawej konstrukcji. Samolot jeszcze niedawno latał z cywilną rejestracją, służąc do kalibracji radarów, znanego francuskiego producenta tych urządzeń, a obecnie stoi przy bramie wjazdowej na teren muzeum.

MUSEE DE L'AIR ET DE L'ESPACE. LE BOURGET, PARYŻ, FRANCJA. 2015_05_22

Moja druga wizyta w podparyskim Muzeum Lotnictwa i Kosmonautyki związana była z wizytą na pikniku w La Ferte - Alais. Niestety rok 2015 mimo, że niezwykle dla mnie owocny we wszelkiego rodzaju wyjazdy oraz odwiedziny w muzeach lotniczych naznaczony był swego rodzaju pechem. Ów "peszek" objawiał się tym, że dwa z odwiedzonych w tym roku przeze mnie muzeów, przeprowadzało remonty budynków i hangarów. Skutkowało to tym, że część kolekcji była niedostępna dla zwiedzających. Muzeum na Le Bourget należało do tej dwójki. Niedostępne zatem były eksponaty z okresu powojennego (w tym unikalne francuskie konstrukcje). Także z budynków zawierających kolekcje najstarszych maszyn oraz samolotów z okresu międzywojennego, usunięto kilka z nich. Kolekcja "drugowojenna" również była niedostępna, ale część maszyn udało mi się obfotografować - przekroczyłem po prosty taśmy zabraniające wejścia. Przybyło natomiast (w stosunku do mojej poprzedniej wizyty) kilka eksponatów z gatunku wiropłatów. Niestety cała ta część kolekcji jest fatalnie wyeksponowana w łączniku pomiędzy dwoma budynkami (zbyt ciasno i fatalnie oświetlona). Ustawiono także, w przestrzeni pomiędzy budynkami a hangarem Concore-ów dwa spośród kolekcji odrzutowców. Mam zatem po co wracać na Le Bourget.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2015_05

Kilkadziesiąt zdjęć dokumentujących stan kolekcji warszawskiego muzeum, zrobionych po ponad rocznej przerwie. Ze zmian należy odnotować pojawienie się na ekspozycji sekcji nosowej kabiny śmigłowca Mi-2.

MUZEUM MARYNARKI WOJENNEJ W GDYNI. GDYNIA. 2015_05_02

Kilkadziesiąt zdjęć z wyprawy do gdyńskiego MWW. Opis muzeum wkrótce.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2014_11_10

Fotoreportaż z krakowskiego Muzeum, związany z obecnością w nim (niestety czasową), częściowej repliki (ok. 60 procent oryginalnych części) samolotu Bristol F.b FIGHTER, zbudowanego przez nowozelandzką firmę The Vintage Aviator Ltd. Niejako przy okazji zrobiłem trochę zdjęć samolotów stojących w budynku głównym Muzeum, w tym pierwsze zdjęcia dwóch eksponatów po pracach restauratorskich: Jak-11 i Jak-17. Ponadto miałem okazję obfotografować "świeżo" przywiezionego (jeszcze na lawecie) Douglasa DB-7 (A-20) HAVOC, oraz F-105, "w pełnej krasie", tzn. po zakończeniu malowania oznaczeń i godeł osobistych. Jakby tego było mało, to trafiłem na moment, dostarczenia (dzień wcześniej) czeskiego L-29 DELFIN. Był to dla mnie pierwszy kontakt z tym typem samolotu i tym samym są to pierwsze zdjęcia samolotu tego typu na mojej stronie. A zatem łup był wyjątkowo bogaty...

DEUTSCHES MUSEUM. MONACHIUM, NIEMCY. 2014_10_07

Z przyczyn takich samych, jak w przypadku fotorelacji z muzeum w Oberschleissheim opisu Muzeum (jego kolekcji, lokalizacji, historii, itp.) nie będzie. Na początek tylko 2(!) zdjęcia. A to dlatego, że mimo, iż przygotowanych do zamieszczania mam ok 300, to mam problem z przetworzeniem RAW -ów z aparatu pożyczonego od córki (fotografowałem "na dwa aparaty"). Okazuje się że mój stary program ich nie obrabia. Pewien mój (były już) kolega mawiał w takich sytuacjach: "spisek, mówię ci, że to spisek....(wiadomo kogo) i masonów".

BESUCHERPARK, MONACHIUM, NIEMCY. 2014_10_06

"Nadejszla wielkopomna chwila" i po latach omijania, z braku czasu, mogłem odwiedzić besucherpark (co za zbieg określeń), położony tuż obok monachijskiego lotniska. Kilka maszyn tam ustawionych doskonale jest widocznych z autostrady, która oddziela ów park od lotniska, a także z okien wagonów S-banu (linie: S1 i S8), który jest jedną z opcji dojazdu do/z lotniska z/do Monachium. O ile mi wiadomo maszynu tam ustawione należą faktycznie do Deutsches Museum. Są (jak chyba wszystko w tym kraju) zadbane, choć przydałoby się je częściej myć (co szczególnie widać na przykładzie "Super Connie". Do dwóch z trzech samolotów mogłem wejść (Lockheed i Ju-52 vel CAS C-352). Trzeci, czyli DC-3, jest aktualnie (taką informację znalazłem w necie) w remoncie. Bliższe podejście do samolotów wymaga przejścia przez bramkę, przepuszczającą po wrzuceniu 1 Euro. Samoloty są tak ustawione, że są dwie takie bramki. Dojście do nich wymaga spaceru przez park (ok. 300 metrów) od Terminala 1 (kładka nad autostradą), lub przystanku S-banu ("Besucherpark").

BMW MUSEUM. MONACHIUM, NIEMCY. 2014_10_04

Galeria zawiera zdjęcia pięciu silników lotniczych, eksponowanych w Muzeum BMW, które stanowi część większej całości o nazwie BMW WELT. Nareszcie, po latach "omijania", miałem okazję je odwiedzić. Daruję sobie opis dojazdu, histori Muzeum, jego zbiorów, etc. Związków bawarskiej firmy z lotnictwem, każdemu pasjonatowi latających maszyn tłumaczyć nie muszę. Szkoda tylko, że ekspozycja silników lotniczych jest tak skromna, gdyż albowiem BMW "popełniło" ich nieco więcej. Jeden z najciekawszych silników lotniczych (i zarazem jeden z największych) skonstruowany przez bawarską firmę znajduje się w muzeum w Oberschleissheim (koło Monachium). Ale o tym w kolejnej relacji, z muzeum - a jakże - w Oberschleissheim.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2014_08

Kolejna wizyta, tym razem po krótkiej przerwie, w warsztacie Fundacji, by udokumentować fakt ustawienia Jaka-11 "na własnych kołach". Przy okazji niejako zrobiłem zdjęcia dokumentujące prace przy Biesie (po niefortunnym lądowaniu podczas pikniku na Czyżynach).

NIKOLA TESLA AIRPORT, BELGRAD - SURCIN, SERBIA. 2014_07_21

Niewielka galeria zdjęć dereliktów stojących na obrzeżach lotniska w Belgradzie. Wśród 4 zdekompletowanych i mocno nadgryzionych zębem czasu maszyn, na szczególną uwagę zwracają trzy. Jedna z nich to Lisunow Li-3, czyli Li-2 "upgrejtowany" poprzez wymianę licencyjnych silników rosyjskiej produkcji, na oryginalne amerykańskie. Drugi natomiast to An-2 z usterzeniem pionowym o trapezowym obrysie. Mam tu pewien problem z identyfikacją wersji tego egzemplarza "Antka". Według jednych źródeł jest to An-2R, według innych: An-2M. Skłaniam się do tej drugiej wersji, ale jeśli ktoś mógłby mi pomóc rozstrzygnąć ostatecznie ten dylemat - byłbym wdzięczny. Trzecią "ciekawostką przyrodniczą" jest Convair CV-440, któremu na potrzeby filmu dobudowano na skrzydłach dwie makiety gondol silnikowych. Samolot zagrał w filmie, udając prawdopodobnie Douglasa DC-6.

MUZEJ VAZDUHOPLOVSTVA. BELGRAD - SURCIN, SERBIA. 2014_07

07.10.2014. To już ostatnia porcja zdjęć eksponatów z ekspozycji muzeum, usytuowanego w jedynym w swoim rodzaju budynku, stojącym nieopodal międzynarodowego lotniska w Belgradzie. Znaczna ich część, to albo bardzo rzadko spotykane w muzealnictwie typy, albo wręcz unikaty. W dawnej Jugosławii projektowano własne, rodzime konstrukcje. Część z nich trafiła do produkcji i na wyposażenie różnego rodzaju formacji, część pozostała w zachowanych (na szczęście) prototypach. Docelowy tekst wkrótce.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2014_07

Krótka relacja dokumentująca postęp prac przywracających Jaka-11 powietrzu. Trwają prace wstępnego montażu przed malowaniem. Podziękowania dla Pana Stanisława Borowskiego za umożliwienie wejścia z aparatem na teren warsztatu Fundacji.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2014_06_21,28,29

Kolejna wizyta w krakowskim MLP, związana głównie z nowościami, jakie pojawiły się w ostatnich dwóch latach: Junkers Ju-52 (francuska, powojenna produkcja), De Havilland SEA VENOM i replika RDW-8. Ponadto należy odnotować nowe (rekonstrukcja) skrzydła samolotu Curtiss EXPORT HAWK, oraz wystawianą czasowo w Muzeum jedyną latającą na świecie replikę samolotu braci Wright, czyli FLYER III, pochodzącą z czeskiej kolekcji "latającego cyrku". Ze zmian w stanie krakowskiej kolekcji wypada także wspomnieć o pomalowanIU F-105 i rozpoczęciu prac konserwatorskich przy Jaku 11. Wykorzystałem także okazję do zrobienia nowych zdjęć w hangarze silników. Tym razem z lampą błyskową. Uzupełniłem moją kolekcję zdjęć silników o zdjęcia ich tabliczek znamionowych. Niestety także i tym razem zabrakło czasu - nie zrobiłem zdjęć wszystkich silników, mimo, że w Muzeum spędziłem aż trzy dni (po raz pierwszy). Mam więc po co wracać na Czyżyny...

MiG-21MF, ''9114'', 23BLOT, JANÓW, k. MIŃSK MAZ. 2014_05_10

Kilkanaście zdjęć "żelazka", dobrze znanego wszystkim bywalcom pikników lotniczych w 23 Bazie. Trochę szkoda, że samolot został przeniesiony na teren jednostki, co oznacza, że nie będzie można zobaczyć go podczas przyszłych edycji pikniku.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2014_04

Krótki fotoreportaż z warszawskiego MWP. Z nowości należy odnotować odzyskany numer burtowy (po malowaniu) prze Mi-2.

HANGAR-7, SALZBURG - W.A.MOZART, AUSTRIA. 2014_02

Krótka fotorelacja z Hangaru-7, czyli jednego z dwóch (obok Hangaru-8) obiektów zawierających kolekcję lotniczą (i nie tylko) należącą do właściciela marki produkującego jeden z "napoi energetycznych". Nie wymieniam specjalnie nazwy - w końcu nikt mi za reklamę owego napoju na mojej stronie nie płaci. A ponieważ na jednych z drzwi wejściowych znalazłem informację zabraniającą zamieszczania zdjęć kolekcji w internecie (!) - tradycyjnie nie zamieszczę w tym miejscu tych wszystkich informacji o kolekcji, miejscu, jego historii, dojazdu, godzin otwarcia, itp, które zwyczajowo zamieszczam w przypadku muzeów przyjaźnie nastawionych do zwiedzających z aparatem. Daruję sobie w tym miejscu opis tego co sądzę na temat takiego zakazu w dobie "wszechobecnego" przekazu elektronicznego, tym bardziej, że zdjęcia samolotów stojących w hangarze można znaleźć na każdej z większych i mniejszych stron z tego typu fotografią. Dodam tylko, że skoro tak bardzo właściciel marki R-B nie chce, aby zamieszczano zdjęcia jego kolekcji w necie powinien raczej zamknąć obiekt dla zwiedzających, albo przynajmniej konfiskować przy wejściu aparaty foto.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2013_11_22

Kolejna wizyta w warsztacie Fundacji. Trwają prace nad uzbrajaniem w instalacje kadłuba i skrzydeł. Od mojej poprzedniej wizyty sporo się zmieniło. Jest szansa, że na wiosnę samolot stanie na własnych kołach. Podziękowania dla Pana Stanisława Borowskiego za umożliwienie zrobienia zdjęć.

NOC W INSTYTUCIE LOTNICTWA. WARSZAWA. 2013_10

Mam coraz większą trudność w utrzymaniu relacji z tej imprezy w kategorii "Muzea...". W tym roku było tyle nowości, że ekspozycja kolekcji muzealiów IL zeszła na dalszy plan i w zasadzie niniejsza relacja powinna znaleźć się w kategorii "Imprezy lotnicze".

SCIENCE MUSEUM. LONDYN, WIELKA BRYTANIA. 2013_10_01

Moja druga wizyta w londyńskim Muzeum Nauki podyktowana była głównie chęcią zrobienia zdjęć tych eksponatów lotniczych, których nie zdążyłem obfotografować w ubiegłym roku, podczas pierwszej wizyty. Założyłem ponadto, że zrobię trochę zdjęć detali silników, które są niezwykle atrakcyjnym (jak dla mnie) obiektem fotograficznym (zawsze traktowałem je w kategoriach dzieł sztuki użytkowej). Niestety także i tym razem dysponowałem ograniczonym czasem, co zaskutkowało pośpiechem przy fotografowaniu. To z kolei przełożyło się na potraktowanie tematu "po macoszemu" i co gorsza mocno "zaszumionymi" zdjęciami. Ustawiłem w pewnym momencie, na początku mojej wizyty wysoką wartość ISO i zwyczajnie o tym zapomniałem (starzeję się, czy co?). Gdy połapałem się w sytuacji, byłem mniej - więcej połowie sesji. Cóż - mam po co wracać do Science Museum w Londynie. Tym bardziej, że nie dokończyłem sesji silników. I tym bardziej, że ciągle nie mogę znaleźć wiszącego gdzieś pod sufitem w Muzeum jednego z najmniejszych samolotów świata, czyli DEDE BD-5. Ponadto gdzieś w Muzeum powinien być eksponowany rozmontowany Spitfire Mk.22 (znalazłem jego fotki w intenecie). A zatem: I'll be back....

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2013_09_12

Krótki fotoreportaż z wizyty w MWP dokumentujący kolejne zmiany stanu eksponatów. Mi-2 odzyskała swój dawny, oryginalny kamuflaż (nie namalowano jeszcze szachownic i numeru identyfikacyjnego). Ił-y odzyskały elementy pancerza pokrywającego silniki (elementy były piaskowane i malowane). Pe-2 odzyskał odświeżone pokrywy zbiorników paliwa (brakuje jeszcze hamulców aerodynamicznych) i otrzymał nowe szachownice.

Suchoj Su-20, ''6252'', AON, WARSZAWA REMBERTÓW. 2013_08_30

Kolejny samolot z kolekcji stojącej na terenie Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie. Ustawiony został (podobnie jak Su-22) w miejscu ogólnie dostępnym. Eksponat należał przed laty do kolekcji stojącej na terenie WZL2 w Bydgoszczy. Po jej likwidacji leżał w stanie rozmontowanym na terenie magazynu Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej, mieszczącego się w Warszawie, przy ul. Powsińskiej, a będącego filią stołecznego Muzeum Wojska Polskiego.

Suchoj Su-22M4, ''4606'', AON, WARSZAWA REMBERTÓW. 2013_08_30

Samolot stoi na terenie Akademii Obrony Narodowej, w warszawskim Rembertowie. Został ustawiony w miejscu ogólnie dostępnym. Pochodzi z zapasów Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej, mieszczącego się w Warszawie, przy ul. Powsińskiej, a które jest filią Muzeum Wojska Polskiego.

Szawrow Sz-2. ROSIJSKIJ GOSUDARSTWIENNYJ MUZIEJ ARKTYKI I ANTARKTYKI. ST.PETERSBURG, ROSJA. 2013_08_14

Rosyjskie Narodowe Muzeum Arktyki i Antarktyki zostało założone w 1930 r. jako część Instytutu Badawczego Arktyki i Antarktyki. Otwarto je dla publiczności dopiero 6 lat później. Mieści się w dawnej cerkwi z 1820 r. zaprojektowanej przez znanego rosyjskiego architekta Awraama Melnikowa, a zamkniętej przez komunistów w 1931 roku, przy ulicy Marata 24A. Eksponaty muzealne prezentowane są w trzech działach:1. Przyroda Arktyki., 2. Historia poszukiwań i wyznaczenia północnej drogi morskiej., 3. Antarktyka. Najważniejszy dla mnie (i zarazem - nie ukrywam - w zasadzie jedyny powód moich odwiedzin) to samolot - amfibia Szawrow Sz-2. Jeden z dwóch zachowanych na świecie. Według zapewnień pracownika muzeum ten konkretny egzemplarz pochodzi z parowca CZELUSKIN, który zatonął zmiażdżony przez krę, po 100 dniach uwięzienia w lodach podczas rejsu z Murmańska do Władywostoku, w 1933 r. Załoga statku po wyjściu na lód została ewakuowana na ląd przez załogi kilku samolotów (Polikarpow R-5). Piloci za swój wyczyn zostali jako pierwsi w historii ZSRR odznaczeni orderem Bohatera Związku Radzieckiego. Akcję ratunkową śledził wówczas cały świat. Według wspomnianego pracownika Muzeum samolot przyprowadził do Petersburga drogą powietrzną jego krewny. Po wodowaniu na Newie samolot został przetransportowany do muzeum. Stan samolotu sugeruje, że na przestrzeni lat był przemalowywany. Płótno wygląda na wiekowe (oryginalne?). Tuż nad lewym pływakiem maszyny widać ciemnozieloną plamę (samolot jest cały pomalowany na kolor oliwkowozielony). Nie wiem, czy to resztki (nie zamalowane) oryginalnego kamuflażu, czy też któregoś kolejnego przemalowania. Samolot nie nosi żadnych oznaczeń. Zastanawia silnik - nie widać na nim świec, ani żadnego okablowania. Ster kierunku został zdemontowany - nie mieścił się w ciasnym wejściu, gdzie zawieszono samolot. Zdjęcia robiłem "z ręki" - niestety nie zabrałem z hotelu baterii do lampy. Muzeum czynne jest od środy do niedzieli, w godz. 10.00 do 18.00 (w niedzielę do 17.00). Zamknięte dodatkowo w ostatni piątek miesiąca.

FUNDACIO PARC AERONAUTIC DE CATALUNYA - SABADELL. SABADELL, KATALONIA, HISZPANIA. 2013_08_09

30.10.2013- to już wszystkie zdjęcia w tej galerii. Docelowy tekst - wkrótce.

AISA I-115 GARRAPATA. CALAFELL, KATALONIA, HISZPANIA. 2013_07_31

Samolot jest wbudowany w ścianę nieczynnej (parking zdążył zarosnąć "po pas" chwastami) dyskoteki położonej na obrzeżach miasta Calafell, w prowincji Tarragona (Katalonia). Właściwie jest to sam płatowiec, pozbawiony silnika. Znalazłem zdjęcia w "necie" tej "atrakcji" (z 2009 roku), przedstawiające samolot pomalowany na srebrno. Niestety nie udało mi się znaleźć żadnej informacji na temat rejestracji, z jaką ta maszyna onegdaj latała. Płatowiec jest w fatalnym stanie: kadłub załamany tuż przed usterzeniem, prawe skrzydło wygląda tak, jakby wjechała weń ciężarówka. Do tego daleko posunięta korozja środkowej i przedniej części kadłuba. Samolot jest widoczny z drogi krajowej (numer 37 - o ile się nie mylę).

PZL TS-11 ISKRA, ''1232'', WARTKOWICE. 2013_07_05,06

Samolot stoi na terenie szkoły podstawowej w miejscowości Wartkowice. Stanowi element pomnika upamiętniającego kilku pilotów, będących absolwentami tejże szkoły - w tym m.in. Ś.p. generała Błasika. Jest doskonale widoczny z ulicy - trasy z Warszawy do Uniejowa. Stan samolotu można śmiało określić jako wzorcowy. Jedyny błąd jaki popełnił miejscowy lakiernik, to dodatkowa, zbędna cyfra w numerze seryjnym, namalowanym na belce ogonowej. Samolot został przygotowany i dostarczony do Wartkowic przez członków grupy ARCHEO, działających przy jednostce w Łasku.

PZL Mi-2, ''2215''. AON, WARSZAWA REMBERTÓW. 2013_06_19

Śmigłowiec stoi na terenie Akademii Obrony Narodowej, mieszczącej się w Rembertowie i stanowi element kolekcji - parku maszyn ustawionych wśród budynków AON. Został ustawiony w miejscu niedostępnym dla tzw. ogółu (dostępnym wyłącznie dla osób posiadających odpowiednią przepustkę). Do niedawna stał na ulicy Powsińskiej, jako eksponat filii Muzeum Wojska Polskiego i prawdopodobnie został przez MWP wypożyczony. Stan - kompletny, ale wymagający odświeżenia "powłoki malarskiej" - słońce i deszcz zrobiły swoje. Tragedii nie ma - śladów korozji w zasadzie nie widać, ale (oprócz odmalowania) przydałoby się wymienić zmatowiałe szyby w nosowej części śmigłowca. Mam nadzieję, że władze AON zadbają o to, aby maszynie przywrócić wygląd z jej lat świetności.

MUZEUM SIŁ POWIETRZNYCH W DĘBLINIE. DĘBLIN. 2013_06_04

Galeria zawiera plon kolejnej mojej wizyty w najmłodszym z polskich muzeów, związanej z najnowszymi "nabytkami" placówki, pozyskanymi Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. Przy okazji udokumentowałem postęp prac przy odnawianiu eksponatów. Od mojej poprzedniej wizyty sporo się w tym względzie zmieniło. Daruję więc sobie wymienianie tu wszystkich odnowionych maszyn w ostatnim roku. Muzeum wzbogaciło się także, w ciągu tego roku o dwa namioty, służące do tymczasowej ekspozycji "pod dachem" tego, co nie mieści się w budynku, a co nie może być eksponowane "pod chmurką".

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2013_05

Moja kolejna wizyta wizyta w warsztacie Fundacji przyniosła niezamierzony efekt. Otóż planowałem pierwotnie zrobić trochę zdjęć dokumentujących postęp prac przy Jak-u 11. Tymczasem przypadkowo trafiłem na pierwsze uruchamianie Biesa po blisko półtoraroczny jego remoncie. Samolot otrzymał w jego wyniku m.in. nowy silnik. Temu, z którym latał do 2011 roku skończył się resurs. Liczba nowych podzespołów jest dość długa - śmigło, chłodnica oleju, przednie podwozie i wiele drobniejszych elementów. Dotarłem do warsztatu w chwili, gdy mechanicy kończyli przygotowania do uruchamiania silnika. Jeszcze uzupełnienie powietrza w instalacji, ostatni przegląd samolotu pod czujnym okiem Panów Stanisława (Prezesa Fundacji) i Jana Borowskich (członka Zarządu Fundacji, oraz pilota Biesa). jeszcze kilka obrotów śmigłem przy użyciu rąk (wiadomo - "gwiazda" ma swoje wymagania) i rozrusznik zaczyna pracować. "Nowy" WN-3 niechętnie budzi się do życia. Znów kilka "ręcznych" obrotów śmigłem i ponownie rozrusznik próbuje zmusić do pracy silnik. Po kilku pełnych napięcia chwilach "Narkiewicz" wśród kłębów dymu i parsknięć ożywa. "Z pewną taką nieśmiałością" powoli nabiera obrotów. Po minucie Pan Jan Borowski wyłącza iskrowniki. Jest sukces, choć jeszcze to i owo wymaga regulacji. Pozostało już niewiele do zrobienia i wkrótce ten fantastycznie odrestaurowany kawałek historii zobaczymy w powietrzu. Według zapewnień Prezesa Fundacji - Bies będzie obecny w Radomiu, podczas tegorocznej edycji Air Show. Trzymam kciuki za realizację tego planu. A co do Jaka-11 - prace przy nim są na ukończeniu. Płatowiec będzie wkrótce składany - w zasadzie wszystkie jego elementy są odrestaurowane. Silnik także już od dawna czeka na montaż. Planowany oblot - wiosna przyszłego roku. Podziękowania dla Panów Stanisława i Jana Borowskich za umożliwienie zrobienia zdjęć.

B.A.T. F.K.23 BANTAM. RIJKS MUSEUM, AMSTERDAM, HOLANDIA. 2013_05_01

Rijks Museum, czyli Muzeum Narodowe (dosłownie: Muzeum Państwowe), znajduje się w Amsterdamie, w dzielnicy muzeów (tzw. Muzeumplein). Założone w 1800 roku w Hadze pod pierwotną nazwą: Nationale Kunst-Galerij. W 1908 roku zostało przeniesione do Amsterdamu przez brata Cesarza Napoleona Bonapartego - króla Ludwika Napoleona. Muzeum zmieniało siedzibę jeszcze czterokrotnie, by w końcu (w roku 1885) trafić do budynku, który zajmuje obecnie. Muzeum to szczyci się posiadaniem ponad miliona eksponatów, w tym ponad 5 tyś. obrazów (Vermeer, Rembrandt, Hals, Van Gogh i inni), kolekcji rzeźb, militariów (broń biała, broń palna). Jedną z sal na parterze zajmują modele żaglowców (w tym modele i przekroje zabytkowe). Muzeum ponownie otwarto 13.04.2013 po 10 latach remontu budynku, w którym się znajduje. Otwarte jest codziennie, w godz. 9.00 - 17.00. Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie Muzeum: www.rijksmuseum.nl . Samolot BANTAM jest czasowo wypożyczonym eksponatem od muzeum AVIADROME, mieszczącego się na lotnisku Lelystad Airport. Jest to obecnie jedyny eksponowany egzemplarz na świecie. Zawartość oryginalnych części mieści się w granicach 90 - 95%. Odbudowa samolotu ze stanu wraku (będącego własnością The Schuttleworth Collection) trwała 12 lat. Kolejny zachowany egzemplarz F.K.23 (a właściwie jego resztki), o numerze seryjnym "18" zostanie odbudowany (przez ten sam zespół ludzi) do stanu lotnego. Prace już trwają. Więcej informacji tutaj: http://members.ziggo.nl/henrikaper/koolhoven/bat-fk23-bantam-restoration/

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2013_03

Kilkadziesiąt zdjęć zrobionych przy okazji wiosennej pogody, częściowo dokumentujących zmiany, jakie zaszły w muzeum (m.in. dotyczące Pe-2) od mojej ostatniej wizyty.

MiG-21UM, ''9308''. WARSZAWA OKĘCIE. 2012_11

Kilka nowych zdjęć MiG-a 21, stojącego na Okęciu, na terenie byłego spec-pułku.

PZL TS-11 ISKRA, ''1227'', MODLIN. 2012_09

Kilkanaście zdjęć ISKRY stojącej na terenie Twierdzy Modlin. Samolot ma stanowić w przyszłości element kolekcji Muzeum Kampanii Wrześniowej i Twierdzy Modlin. Obecnie stoi na terenie bastionu Generała Dehna. Według informacji, jakie udało mi się zdobyć "na miejscu", jest to teren dzierżawiony przez prywatną firmę i w zasadzie permanentnie zamknięty. Odradzam wchodzenie przez ogrodzenie - według "miejscowych" - za ogrodzeniem jest zainstalowany system antywłamaniowy.

MUZEUM SIŁ POWIETRZNYCH W DĘBLINIE. DĘBLIN. 2012_09

Moja druga wizyta w dęblińskim muzeum podyktowana była potrzebą udokumentowania zmian w stanie eksponatów, oraz zmian w "stanie posiadania" muzeum. Od mojej poprzedniej wizyty minął rok, a zatem spodziewałem się, że zastanę kolejne eksponaty w stanie lepszym, niż ten, w jakim zastałem je rok wcześniej. I nie zawiodłem się. W muzeum przybyło eksponatów - głównie z byłej już kolekcji Św.P. Lewandowskiego, z Łodzi Lublinka, ale także z WZL, w Bydgoszczy oraz z Radomia. Część z nowych nabytków jest już po remoncie - tempo naprawdę imponujące. O dbałości muzeum o eksponaty niech świadczy taki choćby detal, że wszystkie oczekujące na remont samoloty stoją na betonowych podstawach (nie wrastają w ziemię) i są udostępnione zwiedzającym.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2012_09

Podczas tegorocznego Pikniku na Czyżynach, (jak zawsze) wykorzystałem okazję, by udokumentować zachodzące zmiany w kolekcji krakowskiego Muzeum Lotnictwa Polskiego. Tym razem należy odnotować: postawienie na koła F-105 (płatowiec nadal nie jest kompletny - trwają prace renowacyjne), poskładano F-104 o numerze "R-855" (brakuje jeszcze owiewek przejścia skrzydło - kadłub), odnowiono samolot PZL-106 KRUK, pomalowano dwa z bogatej kolekcji Lim-ów. Ponadto trwają prace przy Tu-134, a Fouga MAGISTER odzyskała oznaczenia. Ponadto Muzeum wzbogaciło się o nowy eksponat, w postaci rolniczej wersji samolotu An-2. Ponadto dokonano pewnych "przetasowań" kolekcji - wszystkie Mi-2 wyeksponowano wzdłuż drogi prowadzącej do starego pasa lotniskowego. Na przeciwko śmigłowców zgromadzono w jednym szeregu wszystkie samoloty rolnicze (oraz Mi-2 wyposażony w agregat do oprysków).

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2012_08

Krótki fotoreportaż z wypadu do MWP, związany ze zmianami w wyglądzie niektórych eksponatów.

MUSEO NAZIONALE DELLA SCIENZA E DELLA TECNOLOGIA LEONARDO DA VINCI. MEDIOLAN, WŁOCHY. 2012_08

W związku z faktem, iż nie otrzymałem odpowiedzi na maile wysyłane do Narodowego Muzeum Nauki i Technologii w Mediolanie w kwestii zezwolenia na użycie statywu - nie będę zamieszczał (zgodnie z "moją polityką") w tym miejscu opisu muzeum.

MUSEO PIAGGIO. PONTEDERA, WŁOCHY. 2012_07

Muzeum Piaggio, otwarte 29.03.2000 roku, zajmuje powierzhnię 3000 m kw., w jednym z najstarszych budynków w mieście Pontedera. Powstało z inicjatywy Fundacji Piaggio, założonej w 1994 roku przez Giovanniego Alberto Agnelli. Gromadzi eksponaty związane z firmami Piaggio i Gilera. Znaczną część kolekcji muzealnej stanowią skutery Vespa, bodaj we wszystkich produkowanych wersjach i odmianach. Są tu także wersje wyścigowe Vespy, egzemplarze budowane specjalnie do bicia rekordów prędkości, jest około 3 metrowej wysokości Vespa, jest Vespa w wydłużonej wersji "limuzyna", jest straż pożarna zbudowana na bazie trójkołowego skutera (ta wersja nazywała się inaczej- po polsku: "pszczoła"). Jest pierwsza versja tego popularnego skutera, jest także Vespa uzbrojona w amerykańskie działo bezodrzutowe M20. Wersja ta powstała na zamówienie Francji i brała udział w wojnie z Egiptem, o Kanał Sueski. Do cenniejszych eksponatów Muzeum należy Vespa "dotknięta" pędzlem Salvadora Dali. Lotniczych wątków, związanych z firmą Piaggio jest niestety niewiele - na dziedzińcu Muzeum stoi Piaggio P.148 - następca modelu Macchi M.416, produkowanego na holenderskiej licencji (Fokker Instructor). Ponadto wystawiono dwa silniki lotnicze (oczywiście Piaggio) i jedno śmigło. Najciekawszy jest jednak egzemplarz Vespy o nazwie Vespa Alpha. Jest to rekwizyt filmowy zbudowany (na bazie seryjnej Vespy) wspólnie z brytyjską firmą Alpha Willis na potrzeby filmu: DICK SMART, AGENT 2007" z 1967 roku. Nie wiem, czy to autożyro latało, czy tylko "latało" dzięki efektom specjalnym. Nie znalazłem zdjęć, ani filmu potwierdzającego zdolność tej maszyny do lotu, a oględziny eksponatu, a zwłaszcza śmigła i małego silniczka elektrycznego, napędzającego śmigło pozwalają sądzić, że to tylko działająca atrapa. Muzeum znajduje się w części przemysłowej miasta, przy via R. Piaggio. Otwarte od wtorku do niedzieli w godz. 10 -18 (w niedzielę zamknięte w godz. 13-14). Poza tym zamknięte w dni świąteczne - ich lista dostępna na oficjalnej stronie Muzeum: www.museopiaggio.it . Wstęp wolny. Możliwość zwiedzania większą grupą z przewodnikiem - usługa jest płatna, cennik na stronie Muzeum. Na miejscu jest sklepik z 1001 pamiątek i gadżetów związanych z kultowym, włoskim skuterem.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2012_05

Kilkadziesiąt zdjęć zrobionych podczas krótkiego wypadu do MWP, dokumentujących prace renowacyjne prowadzone przy Pe-2.

ROYAL AIRFORCE MUSEUM. HENDON, WIELKA BRYTANIA. 2012_05

Muzeum w podlondyńskim Hendon ma wyjątkowo specyficzne podejście do odwiedzających, wyposażonych w aparaty fotograficzne. Otóż każdy zwiedzający muzeum może do woli fotografować korzystając ze statywu, bez zdobywania uprzednio na to zgody. Nie wiedząc o tym fakcie, tradycyjnie, przed wyjazdem napisałem stosownego maila z prośbą. Odpowiedź była błyskawiczna, że owszem mogę korzystać ze statywu, że bardzo się cieszą z mojego zainteresowania muzeum w Hendon, ale przykro im bardzo z faktu, że nie wyrażają zgody na to, abym zamieścił moje zdjęcia na mojej stronie. Uzyskanie takiej zgody wymagałoby uiszczenia opłaty w wysokości 175 Funtów Brytyjskich (plus VAT) za każdą godzinę sesji fotograficznej (!). W związku z tym faktem (i "zgodnie z moją polityką") nie zamieszczę w tym miejscu wszystkich tych informacji, które zwyczajowo zamieszczam, w sytuacji, gdy muzeum nie stwarza problemów w fotografowaniu jego kolekcji i publikacji moich zdjęć na mojej prywatnej stronie. Przyświeca mi prosta maksyma: "jak Kuba Fidelowi, tak i Fidel Kubie "Kozakiewicza"".

SCIENCE MUSEUM. LONDYN, WIELKA BRYTANIA. 2012_05

W związku z faktem, że wydanie zgody na fotografowanie z użyciem statywu w Muzeum uzależniono od wniesienia przeze mnie opłaty w wysokości 250 Funtów Brytyjskich (plus VAT) za każdą godzinę sesji, (co w praktyce równoznaczne jest z odmową na użycie powyższego), nie zamieszczę (zgodnie "z moją polityką") w tym miejscu tych wszystkich informacji, które zwyczajowo tu zamieszczam w sytuacji, gdy pozwolenie na statyw otrzymam (lokalizacja, historia muzeum, kolekcja, dojazd, godziny otwarcia, ceny biletów, itp). To już staje się "nową świecką tradycja" tej strony.

IMPERIAL WAR MUSEUM. LONDYN. 2012_05

Jest to kolejne muzeum odwiedzone przeze mnie , które najwyraźniej nie lubi spotterów. W związku z faktem, iż nie otrzymałem odpowiedzi na moje maile z prośbą o zgodę na fotografowanie z użyciem statywu, jednocześnie zgodnie z moją polityką - nie zamieszczę w tym miejscu żadnych informacji na temat muzeum, jego lokalizacji, dojazdu, kolekcji, godzin otwarcia, itp. wszystkich tych danych, które zwykle w tym miejscu zamieszczam.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2012_03_25

Krótki fotoreportaż z okazji przybycia do Muzeum nowego eksponatu, w postaci Jaka-40. Pojawienie się tego samolotu wymusiło pewne "przetasowania" na ekspozycji plenerowej, co skwapliwie udokumentowałem. Ponadto trwają prace nad Tu-2 - co również nie umknęło mojej uwadze.

MUSEO STORICO DELL' AERONAUTICA MILITARE ITALIANA. VIGNA DI VALLE, WŁOCHY. 2012_03_04

Muzeum w Vigna di Valle jest dla mnie pierwszą zagraniczną placówką tego typu, którą odwiedziłem po raz drugi. Od poprzedniej wizyty (w 2007 roku) przybyło 9 maszyn (8 samolotów i 1 śmigłowiec). Ponadto tym razem miałem czas, aby zrobić zdjęcia fantastycznej kolekcji silników (50 egzemplarzy - część to unikaty). Ze zmian, jakie chciałbym odnotować, należy wymienić inne ustawienie niektórych eksponatów (stanowczo na lepsze) - umożliwiające w kilku przypadkach zrobienie zdjęć samolotu ze wszystkich stron. Poza tym przeniesienie kilku samolotów w inne miejsce zaskutkowało "rozluźnieniem" ekspozycji. Pojawił się także nowy hangar (o konstrukcji - jak sądzę - tymczasowej), do którego przeniesiono odrzutowce FIAT-a. Kilka samolotów przechodziło konserwację - miałem rzadką okazję zrobienia zdjęć podczas remontu.

Bell 47D-1, MUSEUM OF MODERN ART, NOWY JORK, USA.2012_02

Śmigłowiec wisi w nad klatką schodową, w holu Muzeum Sztuki Nowoczesnej (znanym jako MoMA), w Nowym Jorku. Stanowi element (jedyny) instalacji autorstwa Younga, amerykańskiego wynalazcy i konstruktora śmigłowca, który zaprojektował dla firmy Bell. Był to pierwszy śmigłowiec zaprojektowany, zbudowany i produkowany dla cywilnego użytkownika. Jego walory sprawiły, że zamówienia złożyła także armia Stanów Zjednoczonych.

INTREPID SEA, AIR & SPACE MUSEUM. NOWY JORK, USA. 2012_02

Nowojorskie muzeum jest z trzech powodów dla mnie wyjątkowe. Po pierwsze - jest to pierwsze muzeum, jakie miałem możliwość odwiedzić "za wielką wodą". Po drugie - jest to pierwsze muzeum, spośród odwiedzanych przeze mnie, znajdujące się na lotniskowcu. A po trzecie - jest to pierwsze muzeum, w którym otrzymałem odmowną odpowiedź na maila z prośbą o wykorzystanie statywu w celu zrobienia tzw. profesjonalnych zdjęć. Jest to - jak napisano w odpowiedzi "niezgodne z polityką muzeum". A zatem - w związku z powyższym i zarazem zgodnie z moją polityką nie zamieszczę w tym miejscu darmowej reklamy muzeum, zawierającej jego historię, lokalizację, opis kolekcji, dojazd, ceny biletów i tych wszystkich innych informacji, które w tym miejscu zwyczajowo zamieszczam. Zdjęcia zrobiłem w ciągu dwóch dni. Te na początku kolekcji - dzień przed właściwą wizytą. Dają pogląd jak szybko pogoda w Nowym Jorku potrafi się radykalnie zmienić.

Silnik PZInż JUNIOR. MWP, WARSZAWA. 2011_11

Kilka zdjęć silnika PZInż JUNIOR (czyli licencyjny Walter JUNIOR), z samolotu RWD-8, zrobione dzięki uprzejmości pracowniów warszawskiego Muzeum Wojska Polskiego. Silnik został odnaleziony w miejscowości Parczewo, w woj. Lubelskim i jest przeznaczony na sprzedaż. Obecnie - użyczony warszawskiemu MWP. Można go było zobaczyć podczas Dnia Otwartego z okazji Swięta Niepodległości. Serdeczne podziękowania dla pracownikó MWP, za umożliwienie zrobienia zdjęć.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA. OBORY k. WARSZAWY. 2011_11

Krótki fotoreportaż z warsztatu Fundacji o postępie prac nad Jak-iem. Zrobiony niejako "przy okazji", bowiem głównym celem były tym razem BIESY. A szczególnie - ich kabiny. Mogę powiedzieć "nadejszła wielkopomna chwila" wresczie zrobiłem zdjęcia kabiny tego samolotu. I to od razu dwóch egzemplarzy.

PZL TS-8 BIES, SP-CNZ, WARSZAWA. 2011_11

Samolot stoi przy ulicy Ciechanowskiej, na terenie warsztatu należącego do Pana Kęszyckiego i jest elementem kolekcji sprzętu militarnego. Stanisław i Maciej Kęszyccy to - jak można przeczytać na www.oldtimersmilitaris.pl : "...jedni z największych w Polsce kolekcjonerów sprzętu militarnego. Twórcy pierwszej, prywatnej Kolekcji Zabytków Techniki Wojskowej "ARES"...", która "...w październiku 2008 przerodziła się w Muzeum Zabytków Techniki Wojskowej, zarejestrowane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego...". Bracia Kęszyccy stale współpracują z innymi muzeami, m.in. to właśnie oni uruchomili pojazd opancerzerzony Powstania Warszawskiego "KUBUŚ", stojący w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Więcej o kolekcji braci Kęszyckich i organizowanych przez nich zlotach można przeczytać także na oficjalnej stronie stronie: www.military-extreme.pl .BIES - według informacji zdobytych "u źródła" - został ściągnięty z pomnika, z miescowości Pleszewo, gdzie stał przed budynkiem LOK-u. Niestety nie udało mi się potwierdzić tej informacji zdjęciami (jeśli komuś udało się do takowych dotrzeć - proszę o kontakt). Płatowiec jest kompletny, brakuje natomiast części wyposażenia. To, które jest - czeka na montaż. Poszycie kadłuba jest uszkodzone w ostatniej jego sekcji, tuż pod usterzeniem. Silnik jest w bardzo dobrym stanie, brakuje śmigła, które mogłoby bezpiecznie pracować. Na chwilę obecną - samolot ma zostać doprowadzony do stanu "taxing condition". Trzymam zatem kciuki za rychłe ukompletowanie samolotu i uruchomienie silnika. Podziękowania dla właściciela za możliwość zrobienia zdjęć.

INSTYTUT LOTNICTWA. WARSZAWA. 2011_10

Krótki fotoreportaż o kolekcji zabytków lotniczych zgromadzonych na terenie Instytutu Lotnictwa. Samoloty są w doskonałej kondycji za sprawą wolontariuszy pracujących przy ich odbudowie. Przedsięwzięciu "szefuje" pracownik Instytutu - Pan dr.inż. Krszysztof Szafran, który jest autorem pomysłu odbudowy i gromadzenia zabytków lotniczych związanych z historią Instytutu, i który poświęca swój wolny czas na pracę przy restaurowaniu samolotów. Reportaż powstał w związku z gromadzeniem materiału zdjęciowego, niezbędnego do odtworzenia brakujących elementów BIESA odbudowywanego przez grupę ARCHEO działającą przy jednostce w Łasku. Serdeczne podziękowania dla Pana Krzysztofa Szafrana za umożliwienie wejścia na teren Instytutu z aparatem i pomoc w realizacji sesji zdjęciowej.

NOC W INSTYTUCIE LOTNICTWA. WARSZAWA. 2011_10_21

Kolejna edycja Nocy w Instytucie Lotnictwa zaowocowała niewielką galerią zdjęć zabytków stojących na terenie Instytutu. Ograniczyłem się do zwiedzenia zaledwie tych kilku punktów spośród 52, jakie figurowały na liście programu wręczanego każdemu wchodzącemu na teren Instytutu.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2011_10

Kilkanaście zdjęć zrobinych podczas prac nad oszkleniem kabiny tylnego strzelca Tupolewa Tu-2.

MUZEUM SIŁ POWIETRZNYCH W DĘBLINIE. DĘBLIN. 2011_10

Początki Muzeum siegają czerwca 2009 roku, kiedy to Departament Wychowania i Promocji Obronności opracował "Koncepcję rozwoju muzealnictwa wojskowego w latach 2009 - 2018". W oparciu o ww. dokument , ówczesny Dowódca Sił Powietrznych Św.P. Gen. Broni pil. Andrzej Błasik, rozkazem nr 196 z dnia 28.10.2009 r. powołał Komitet Honorowy Muzeum Sił Powietrznych, z byłym Dowódcą Wojsk Lotniczych Gen.Dyw. pil. Tytusem Krawczycem na czele. W grudniu 2009 roku na posiedzeniu nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Dęblin podjęto uchwałę w sprawie utworzenia w Dęblinie Muzeum Sił Powietrznych. Prace budowlane ruszyły w lutym 2011 roku. Oficjalne otwarcie Muzeum miało miejsce 26 sierpnia 2011 r. Muzeum mieści się w dawnej Sali Tradycji WSOSP. W planach jest budowa dwóch pawilonów wystawienniczych o łącznej powierzchni 1000 metrów kw. Eksponaty zgromadzono na "ekspozycji wewnętrznej" (w budynku) oraz wystawie plenerowej, gdzie na 4 hektarowej działce stoi ponad 60 samolotów, śmigłowców oraz sprzęt rakietowy i radiolokacyjny. Podstawą kolekcji są eksponaty, będące wcześniej na stanie WSOSP w Dęblinie, a także samoloty, które pozyskano z likwidowanej kolekcji Sw.P. Jerzego Lewandowskiego, stojące dotychczas na lotnisku Łódź Lublinek. Odnalazłem na ekspozycji także samoloty stojące wcześniej na terenie WZL 2 w Bydgoszczy. Zabytki są w większości po pracach remontowych. W trakcie odbudowy zastałem samolot JUNAK 3. Eksponat jest rekonstruowany przez wolontariuszy z dęblińskiej filii WZL 1. Wykorzystano w tym celu oryginalne plany pozyskane z krakowskiego Muzeum Lotnictwa. Samolot posiada 30 proc. oryginalnych części - reszta musiała być wykonana od postaw. Muzeum zlokalizowane jest przy ul. Dywizjonu 303 Nr 12. Godziny otwarcia: wtorek - niedziela; 10.00 - 15.00. Ceny biletów: normalny - 10 PLN, ulgowy - 4 PLN, we wtorek - wstęp wolny (tylko zwiedzanie indywidualne). Więcej informacji - na oficjalnej stronie Muzeum: www.muzeumsilpowietrznych.pl .

Tupolew Tu-134A, SARBIEWO. 2011_09

Kilkanaście zdjęć "tutki" dorabiającej na emeryturze jako restauracja przy trasie Warszawa-Gdańsk (trasa nr 8). Samolot stoi kilkaście metrów od jezdni. Jadąc z Warszawy - po lewej stronie. Właściciel zmienił co do niego swoje plany, bowiem zabytek wystawiony jest na sprzedaż. Z zewnątrz - w niezłym stanie, wewnątrz - nie wiem. Wiem natomiast od właściciela, że kokpit jest ogołocony z wyposażenia (w takim stanie został zakupiony).

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2011_09

Kolejna porcja zdjęć dokumentujących moje zmagania z korozją i piachem zalegającym wnętrze Tupolewa Tu-2. Kilka odrdzewionych wstępnie elementów powoli odzyskuje swój blask. Niestety nie zrobiłem zdjęć "wersji ostatecznej", zanim zostały pomalowane. Przy okazji dokonywania inspekcji wnętrza kadłuba Ił-a 10 (tym razem zaopatrzyłem się w lepsze źródło światła i wczołgałem się aż do końca sekcji ogonowej (kończącej się wręgą z drzwiczkami), odkryłem zalegające we wnętrzu coś, co początkowo wziąłem za zwykłe szmaty. Po wyjęciu ich na światło słoneczne okazało się, że to co wziąłem początkowo za resztki płaszcza wojskowego i zwój zwykłych szmat, to: tzw. leżanka polowa, dwie torby, w tym torba narzędziowa i resztki czegoś, co wygląda na pokrowiec precyzyjnego przyrządu (wnętrze ma obszyte flanelą). Największą sensację stanowią dla mnie obydwie torby - zachowane w idealnym stanie (pomijając metalowe elementy sprzączek). Zupełnie, jak gdyby "do wczoraj" używane. Brezent leżąc w kadłubie przez około pół wieku, mimo dość silnego zawilgocenia, zachował się tak, że aż trudno uwierzyć, że ma tyle lat. Najlepsze jednak jest to, że na torbie narzędziowej widnieje (doskonale zachowany) numer: "5". Farba wygląda tak, jak gdyby wczoraj została naniesiona. W dodatku można sądzić, iż taki był rzeczywisty numer boczny samolotu. W tzw. literaturze samolot ten jest opisywany, jako noszący onegdaj numer boczny "011". Nawet jeśli tak było, to sądzę, że mógł to być numer fikcyjny naniesiony przed dostarczeniem samolotu do muzeum. Wydaje mi się mało prawdopodobne (aczkolwiek takiej wersji też nie można wykluczyć), aby wrzucono do wnętrza kadłuba torbę narzędziową wziętą od innego samolotu.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2011_08_22,24,31

Galeria zdjęć dokumentujących postęp prac przy Pe-2 i Tu-2. Zdjęcia z wnętrza Tupolewa Tu-2 przedstawiają różne etapy odrdzewiania poszczególnych elementów zarówno płatowca, jak i wyposażenia. Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęć "ostatecznej wersji", po oczyszczeniu fragmentu sekcji ogonowej samolotu, kiedy to błysk metalu zastąpił korozję. Została pomalowana, zanim pojawiłem się za aparatem. Dokonałem także pierwszej od lat inspekcji stanu wnętrza kadłuba (w sekcji ogonowej) Avii B-33 (czyli Iła-10).

Aerospatiale AS350Z ECUREUIL. MARIGNANE k. MARSYLII. 2011_08

29.07.2016 - Aktualizacja: Smigłowiec stoi nad bramą wjazdową do zakładów Eurocoptera (obecnie Airbus Helikopters), znajdujących się tuż obok miedzynarodowego lotniska w miejscowości Marignane, oddalonego około 20 km od Marsylii. Stoi około 300 metrów od autostrady, którą dojeżdża się do Marsylii, tuż za wyjazdem z terenu lotniska (po prawej stronie). Zdjęcia zrobiłem obiektywem SIGMA 150-500. Niestety ochrona zakładów nie pozwoliła mi zrobić zdjęć z bliska. Śmigłowiec długo był dla mnie zagadką, bowiem przednia część kadłuba - to ewidentnie ECUREUIL, natomiast belka ogonowa wraz z wentylatorem (typu fenestron) przypomina tę, która jest w starszym o dwa lata (biorąc pod uwagę daty oblotów prototypów) śmigłowcu DAUPHIN. Podejrzewałem, że może to być jeden z prototypów, na których testowno konfiguracje napędu. Taki ECUREUIL latał w jednym z odcinków "BONDA" - w dwóch różnych malowaniach (ten sam egzemplarz, tylko przemalowany?) oraz w jeszcze jednej produkcji zza Wielkej Wody, której tytułu niestety nie pamiętam. Po 5 latach wróciłem do tematu i w 5 minut (dosłownie) znalazłem informacje o tym ciekawym egzemplarzu. Otóż został zbudowany dla lotnictwa Armii Stanów Zjednoczonych, następnie odsprzedany prywatnemu użytkownikowi z USA, następnie wrócił do Europy - został odkupiony przez firmę Aerospatiale i poddany przebudowie, początkowo poprzez montaż drugiego silnika, a następnie poprzez zabudowę nowej belki ogonowej. W ten sposób powstał prototyp nowej wersji, oznaczanej jako AS350Z, lub AS351.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA, OBORY k. WARSZAWY. 2011_07_22

Kilka zdjęć odbudowywanego do stanu lotnego Jaka-11. Sporo zmian rzuca się w oczy od mojej poprzedniej wizyty w warsztacie Fundacji - przede wszystkim skrzydło zostało wyjęte spod kadłuba i odwrócone. Poza tym zakończono prace przy usterzeniu - gotowe i pokryte blachą czeka na montaż na kadłubie.

WOJSKOWA AKADEMIA TECHNICZNA, WARSZAWA BEMOWO. 2011_07_22

Kolejna wizyta w Akademii zaowocowała m.in. zdjęciami ISKRY stojącej między budynkami WAT-u.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2011_07_19,22,26

Krótki przegląd zmian jakie zaszły w Muzeum. Po pierwsze: pojawił się (przeniesiony z ul. Powsińskiej) śmigłowiec Mi-24. A po drugie: Pe-2 odzyskał oszklenie nosa kadłuba, nowe oszklenie osłony kabiny, antenę radiokompasu i osłonę kadłubowego km-u.

MUZEUM BRONI I MILITARIÓW. WITOSZÓW DOLNY. 2011_07_01

Jest to jedyne w Polsce prywatne muzeum gromadzące wszelkie militaria. Istnieje od 1 stycznia 2001 roku (nadanie statusu przez Ministra Kultury z marca 1999 roku). Założycielem i właścicielem Muzeum jest Stanisław Gabryś - kolekcjoner i pasjonat broni palnej, białej i innych militariów. Motto Muzeum brzmi: "ofiarom wojen ku pamięci, a żywym ku przestrodze". Muzeum posiada w swych zbiorach ponad 1000 sztuk militariów, w tym ok. 150 szt. broni strzeleckiej, maszynowej i p-panc, głównie z okresu II w.św. (oraz prawdziwe unikaty z okresów wcześniejszych). Mieści się w Świdnicy, przy Al. Niepodległości 26 (w podziemiach XVIII wiecznego wału głównego twierdzy świdnickiej), ale część zbiorów - głównie eksponaty większe gabarytowo, w tym sprzęt ciężki i lotniczy - znajdują się na ekspozycji w Witoszowie Dolnym, ok. 1 km od Świdnicy, przy ul. Jana Kochanowskiego (kierunek Wałbrzych, równoległa do trasy 379). Muzeum czynne jest codziennie oprócz poniedziałków) w godz. 11.00-14.00 (dla grup wcześniej umówionych możliwe inne godziny zwiedzania). Cen biletów nie pamiętam - fotografowanie płatne dodatkowo. Muzeum nie posiada własnej strony internet., ale na stronie www.militaria.dziennik.swidnica.pl jest wyczerpująca informacja o nim (poza tym wystarczy wpisać nazwę Muzeum w Google, by otrzymać wiele rekordów z innymi stronami zawierającymi infowmację o muzeum w Świdnicy). Z eksponatów lotniczych Muzeum posiada Su-22, Mig-21, I-22 IRYDA, TS-11 ISKRA oraz kilka silników lotniczych z powodu braku miejsca raczej składowanych, niż eksponowanych (wiem, że Muzeum stara się o powiększenie powierzchni przeznaczonej na ekspozycję w Witoszowie D.). Wszystkie samoloty są w doskonałym stanie, kompletne, wyposażone w "podwieszenia" (za wyjątkiem ISKRY - rzecz jasna), umyte i zadbane (podobnie jak reszta kolekcji). Praca włożona w zgromadzenie tej kolekcji i jej "utrzymanie" wzbudza szacunek. W muzeum spotkałem jeszcze jednego kolekcjonera militariów - także ze Świdnicy - Pana Radosława Szukałę (serdecznie pozdrawiam), kolekcjonera głównie foteli katapultowych i ubiorów lotniczych (www.fotelkatapultowy.pl), i prawdziwą "kopalnię" wiedzy na ten temat, który pomagał w ukompletowaniu kabiny ISKRY stojącej w muzeum, a króry sam jest właścicielem sekcji kabinowej ISKRY (numer burt. 1209, nr ser. 3H-1209). Wiem, że zamierza dokupić brakujące elementy płatowca i ukompletować samolot. Jak na razie odnowił i ukompletował obie kabiny, w tym obydwa fotele. Zdjęcia tej ISKRY (i jej historia) na ww stronie.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2011_06

Około 1300 zdjęć w galerii, zawierającej plon dwudniowej sesji w krakowskim muzeum. Po raz pierwszy potraktowałem krakowską kolekcję kompleksowo - znajdują się tu zdjęcia wszystkich (udostępnionych zwiedzającym) eksponatów.

WOJSKOWA AKADEMIA TECHNICZNA, WARSZAWA BEMOWO. 2011_06_22

Kolejna sesja zdjęciowa w Wojskowej Akademii Technicznej związana z poszerzeniem parku pomocy naukowych o samolot MiG-29. Serdeczne podziękowania dla Pana Jerzego Markowskiego za umożliwienie mi wejścia z aparatem na teren Akademii i pomoc przy realizacji sesji zdjęciowej.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2011_06_17

Tym razem jest to monograficzna galeria, poświęcona w całości Pe-2 i zmianom, jakie miałem okazję udokumentować. Po raz pierwszy od czasu, gdy ten samolot znalazł się w muzeum otwarto komorę bombową i komorę tylnego dolnego strzelca.

FUNDACJA ''POLSKIE ORŁY'', GÓRASZKA. 2011_06_15

Na oficjalnej stronie Fundacji (www.fundacjapolskieorly.pl) można przeczytać, że "... istnieje od 1997 roku i jest organizacją charytatywną, działającą głównie na rzecz szeroko pojętej popularyzacji lotnictwa". Jednym ze sposobów realizacji założeń statutowych Fundacji jest organizacja imprez o tematyce lotniczej, a najbardziej znaną z tych imprez jest Międzynarodowy Piknik Lotniczy w Góraszce. Jednym z celów Fundacji jest także "pozyskiwanie i renowacja zabytkowych statków powietrznych". Założycielem i Prezesem Fundacji jest Zbigniew Niemczycki - biznesmen, pilot i pasjonat lotnictwa. Kolekcja Fundacji, to na chwilę obecną: Me 109, CSS-13, Lim-2, SB Lim-2, MiG-15UTI, Lim-5, MiG-21U oraz śmigłowce: SM-1, SM-2 i Mi-4. Fundacja w porozumieniu z Muzeum Lotnictwa w Krakowie doprowadziła do stanu lotnego i użytkowała samolot Jak-18. Posiadała w swoich zbiorach jeszcze jeden samolot w stanie lotnym: TS-8 BIES, który został zniszczony w katastrofie lotniczej, w 2005 roku. Biura Fundacji mieszczą się przy ul. Wołoskiej 18, w Warszawie, zaś kolekcja mieści się w hangarach przy lotnisku w Góraszce. Zwiedzając z aparatem hangary w Góraszce miałem okazję sfotografować także stojący na płycie lotniska samolot TS-11 ISKRA, który wg informacji z "pierwszej ręki" nie należy do kolekcji Fundacji, ale jest własnością jednej z warszawskich szkół lotniczych. Serdeczne podziękowania za umożliwienie mi zrobienia zdjęć i pomoc w realizacji sesji należą się Panu Mateuszowi Krąsztelowi.

Lim-5, ''1226'', KLESZEWO k. PUŁTUSKA. 2011_06_14

Samolot stoi około 100 m od trasy nr 57, na terenie przyległym do warsztatu samochodowego i stanowi element kolekcji sprzętu "powojskowego". Porównując moje zdjęcia ze starszymi, z różnych źródeł internet., zauważyć można, że samolot ma odnowiony numer boczny i szachownice. Uzupełniono także brakujący panel poszycia przed wiatrochronem. W przeciwieństwie do większości tego typu eksponatów, ten ma zadbane ogómienie (nie stoi na "kapciach"). Posiada niewielkie wgniecenia w nosowej części kadłuba (prawdopodobnie powstały w transporcie). Dojazd: KLESZEWO, ul. Kościuszki (droga nr 57), około 5 km za Pułtuskiem, w kierunku na Maków Mazowiecki.

PZL TS-11 ISKRA, ''6'', KOPANA k. TARCZYNA. 2011_06_03

Samolot stoi na terenie firmy TDM ELECTRONICS SP. z o.o., przy ul. Ogrodowej 5, w miejscowości Kopana. ISKRA jest elementem oferty handlowej firmy, która zajmuje się "zagospodarowywaniem nadwyżek upłynnianych przez europejskie ministerstwa obrony" (cytat z oficjalnej strony firmy: www.tdm-electronics.com ). Oprócz sprzętu lotniczego w ofercie firmy znajdują się: pojazdy, kontenery, przyczepy, agregaty prądotwórcze, maszty antenowe, sprzęt elektryczny i elektrotechniczny, skrzynie hermetyczne, radiostacje i inny sprzęt "powojskowy". ISKRA jest w doskonałym stanie, jest kompletna. Podziękowania dla osób, które umożliwiły mi wejście na teren firmy z aparatem.

FUNDACJA ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA, OBORY k. WARSZAWY. 2011_05_25

Założycielami Fundacji Zabytki Polskiego Nieba są Jan Borowski i jego syn Stanisław. Została ustanowiona "w celu muzealnej ochrony przed zniszczeniem i zapomnieniem zabytkowych samolotów, a przede wszystkim przywracaniem tych unikalnych maszyn do stanu lotnego". Wiecej o samej Fundacji i jej założycielach można przeczytać na oficjalnej stronie: www.fzpn.pl , z której to zaczerpnąłem powyższy cytat. Do zrealizowanych projektów Fundacji należy samolot (znany z wielu pikników i pokazów lotniczych) TS-8 BIES (SP-YBD). W realizacji jest samolot Jakowlew Jak-11. Rekonstruowany egzemplarz pochodzi z miejscowości Orneta (w woj. warmińsko-mazurskim), gdzie spędził wiele lat jako "pomnik" przy tamtejszej szkole. Ponadto prowadzone są prace nad rekonstrukcją planów (oryginały nie zachowały się) i projektowaniem samolotu RWD-9 oraz odbudową na podstawie odnalezionych, oryginalnych planów motoszybowca BĄK II. Stopień zaawansowania prac nad odbudową Jak-a, zaangażowanie najlepszych i najbardziej doświadczonych fachowców, oraz ich nieprawdopodobny entuzjazm i serce, jakie wkładają w swoją pracę, także niezwykła dbałość o szczegóły nie pozostawiają złudzeń, że już niedługo ten fantastyczny zabytek zostanie "przywrócony przestworzom", ciesząc oko i ucho pasjonatów lotnictwa na pokazach lotniczych. Adres fundacji to: Konstancin Jeziorna, ale fizycznie samoloty znajdują się na lotnisku należącym do firmy Jana Borowskiego: JB INVESTMENTS, we wsi Obory (tuż za Konstancinem). Na stronie Fundacji jest zamieszczona mapka, ułatwiająca dojazd do lotniska. Serdeczne podziękowania dla Pana Stanisława Borowskiego za umożliwienie mi zrobienia zdjęć samolotów Fundacji.

PZL Mi-2. KAMIONNA k. ŁOCHOWA. 2011_05_24

Jest to ten sam śmigłowiec, który stał przez kilka lat w podwarszawskich Jawczycach, przy ul. Poznańskiej 64, na terenie należącym do firmy "ALAN". Obecnie śmigłowiec jest własnością firmy "PLAN-FILM". Został gruntownie i wyjątkowo starannie pomalowany (uprzednio widać już było "ząb czasu" w postaci rdzawych zacieków). Stoi przed prywatną posesją obecnego właściciela, któremu chciałbym serdecznie podziękować za umożliwienie zrobienia zdjęć.

PZL Mi-2. DZIEKANÓW NOWY. 2011_05_19

Kolejna wizyta w "PEPELANDZIE" zaowocowała nowymi zdjęciami dwóch Mi-dwójek. Tym razem w innych - lepszych "okolicznościach przyrody". Sprawdziłem tabliczkę znamionową egzemplarza "07" i mogę potwierdzić jego numer seryjny.

MUZEUM POLSKIEJ TECHNIKI WOJSKOWEJ. WARSZAWA. 2011_05_19

Krótki fotoreportaż z wizyty w muzeum przy ul.Powsińskiej.

AERO S-102, ''852'', ZAKROCZYM. 2011_05_12

Mała galeria zdjęć czeskiej wersji licencyjnej Mig-a 15, stojącego w "Garnizonie Nowowilejka", w Zakroczymiu. Więcej o Grupie Rekonstrukcji Hisorycznej Kampinos można przeczytać na stronach: http://www.grhkampinos.dobroni.pl/media/index.php?MediumID=58 , oraz: http://grupa-kampinos.prv.pl/pl/002/005/002/ , a także: http://www.tc.ciechanow.pl/aktualnosc-4001-garnizon_rotmistrza_kostrzewskiego.html . Samolot stoi na terenie wygospodarowanym z sadu, znajdującego się wśród pól, za posesją właściciela - rotmistrza Macieja Kostrzewskiego, w Zakroczymiu, przy ul. Gałachy (numeru posesji nie pamiętam), przy wyjeździe z Zakroczymia w kierunku wsi Gałachy. Porównując moje zdjęcia ze starszymi, z innych stron internet., zauważyłem, że samolot ma odnowione szachownice i numer burtowy. Wiem od rotmistrza Kostrzewskiego (serdecznie pozdrawiam i dziękuję za umożliwienie zrobienia zdjęć), że zamierza samolot odrestaurować i uzupełnić o brakujące elementy (np. wyposażenia kabiny).

PZL Mi-2. REGUŁY k. WARSZAWY. 2011_05_09

Śmigłowiec jest ozdobą biurowca firmy "O-W" S.A. (firma meblarska - kompleksowa zabudowa wnętrz), znajdującej się przy Al. Powstańców Warszawy 6 w Regułach k.Warszawy. Dojazd: Alejami Jerozolimskimi do miejscowości Reguły, skręt w lewo, w Aleję Powstańców Warszawy, prosto ok. 500 metrów, firma mieści się tuż za przejazdem kolejowym, po prawej stronie ulicy. Śmigłowiec zakupiony został od Agencji Mienia Wojskowego w marcu 2002 roku. Jest w bardzo dobrym stanie, jest kompletny (posiada silniki), natomiast po jednej z wichur, ze względów bezpieczeństwa zdemontowano końcówkę belki ogonowej wraz z tylnym wirnikiem. Dziękuję niniejszym osobie, która umożliwiła mi zrobienie zdjęć śmigłowca.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2011_05_06, 12, 19

Kolejna wizyta w Muzeum Wojska Polskiego, tym razem w wiosennych "okolicznościach przyrody". W dodatku - w trzech odsłonach. I znów: "zmiany, zmiany..." Po pierwsze: ISKRA - została przestawiona pod scianę budynku (by zrobić miejsce dla Mi-24), a po drugie: Pe-2 odzyskał oszklenie kabiny i wieżyczkę strzelca tylnego. A "przy okazji" - trochę detali "peszki" (m.in. wnętrze kabiny) i Iła-10.

PZL TS-11 ISKRA, ''1995'', ZAMOŚĆ. 2011_05_03

Samolot stoi tuż za (pierwszą) bramą dawnej TSWL (Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych) - obecnie jednostka wojskowa JW 3391, przy ulicy Piłsudskiego (jadąc od strony starówki w kierunku Lublina - po prawej stronie). Iskra zastąpiła w 1995 stojącego na tym samym cokole Lim(a)-2, o numerze bocznym "087", który został sprzedany zagranicznemu kolekcjonerowi. Samolot jest w dobrym stanie, choć przydałoby się go umyć i odnowić szachownice i oznaczenia. Samolot nosi fałszywy numer boczny (oryginalny: "1023"). Przed montażem na cokole pozbawiono go wyposażenia kabin (co widać na zdjęciach).

GRÓB AMERYKAŃSKICH PILOTÓW. LWÓW. 2011_05_02

Myślę, że nie ma Polaka, który by nie słyszał o Cmentarzu Orląt Lwowskich i obrońcach nowo odradzajającej się ojczyzny, poległych w walce z przeważającymi siłami boloszewickiej armii. Ale na Cmentarzu Orląt Lwowskich pochowani są nie tylko Polacy - wiedza o tym fakcie, jak sądzę nie jest już tak powszechna. Na lewo od Mauzoleum (stojąc tyłem do Łuku Triumfalnego) znajduje się mały pomnik, a pod nim mogiły trzech pilotów Eskadry Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki, którzy zgineli w wojnie polsko - bolszewickiej 1920 roku (na prawo od mauzoleum jest pomnik i mogiła żołnierzy francuskich, poległych w tej samej wojnie). Stąd ta mała galeria. Chciałbym przypomnieć początki 7 Eskadry im. Tadeusza Kościuszki i jej pilotów - amerykańskich ochotników, którzy opuścili swe "bezpieczne" rodzinne strony by walczyć za zagrożoną wolność odległego kraju, kraju który musiał dla nich leżeć gdzieś "na drugim końcu świata". Będąc dumni z faktu walk Polaków na wszystkich frontach II w.św. i wielu wspaniałych kart naszej historii zapisanych przez polskich żołnierzy (w tym także pilotów) nie powinniśmy zapominać o tym, że na naszych ziemiach są groby obywateli innych narodów, którzy oddali życie "za naszą i waszą wolność". Wśród tych mogił - ta jedna: zołnierzy - ochotników. Właśnie ta, na Cmentarzu Orląt. Wszystkim, którzy chcieliby poznać losy amerykańskich pilotów - ochotników polecam książkę "Dług Honorowy. Zapomniani bohaterowie". Robert F. Karolevitz i Ross S. Fenn. Wydawnictwo AMF Plus Group, Warszawa 2005 r. Obszernie o pilotach eskadry kościuszkowskiej opowiada także w jednym z rozdziałów "Sprawa Honoru", autorstwa Lynne Olson i Stanleya Clouda, wydanej w 2004 nakładem tego samego wydawnictwa.

MUZEUM BARWY I ORĘŻA . ZAMOŚĆ. 2011_05_01,03

Muzeum to jest oddziałem Muzeum Zamojskiego i mieści się w budynku datowanym na rok 1630 (!). Jest to zatem jedna z nielicznych tego typu (arsenał) budowli zachowanych na terenie Polski. Budynek powstał na zlecenie założyciela Zamościa: kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamojskiego i służył za miejsce przechowywania trofeów wojennych. Ze względu na trwający remont budynku połączony z budową pawilonu wystawienniczego muzeum jest czasowo zamknięte (przewidywany termin zakończenia prac: koniec 2012 roku). Czynna jest natomiast (od wiosny br.) ekspozycja plenerowa, która umiejscowiona została tuż poniżej Arsenału, w naturalnym zagłębieniu terenu, wypełnionym drzewostanem, na skrzyżowaniu ulic Zamkowej i Królowej Jadwigi. Wejście na teren ekspozycji - od tej ostatniej z ulic. W informacji turystycznej (na "Rynku Wielkim") można otrzymać plan miasta z zaznaczonymi ważniejszymi zabytkami. Kłopot w tym, że "Arsenał" jest błędnie zaznaczony (powinien być obrócony o 90 stopni), a ekspozycja plenerowa mieści się w innym miejscu, niż to w informacji informują (nie tuż przy Arsenale!). Z eksponatów o tematyce lotniczej, muzeum posiada jedynie śmigłowiec Mi-2 i samolot TS-11 ISKRA. Obydwa zabytki są w niezłej kondycji. Iskra ma uszkodzony ster kierunku, zaś śmigłowiec - tradycyjnie pozbawiony jest opłótnienia sterów wysokości (prawdopodobnie jak zwykle winne są "ptaszory"). Poza tym przydałoby się uzupełnić powietrze w oponach, odnowić oznaczenia i zadbać o korodujące elementy stalowe. (no i umyć z glonów - bliskość obfitej roślinności i wilgoci robi swoje). Reszta kolekcji - to przede wszystkim działa i haubice (około 30 sztuk), plus kilka pojazdów. Generalnie w niezłej kondycji, część - po pracach konserwacyjnych. Muzeum czynne jest od 9.00 do 18.00. Ceny biletów: normalny - 5.- zł.

PZL Mi-2. WARSZAWA URSUS. 2011_04_28

Kilka zdjęć "plemnika" stojącego w Ursusie, przy ul. Regulskiej 5. Śmigłowiec jest reklamą firmy AUDIOFAN (firma zajmuje się projektowaniem profesjonalnych systemów nagłośnieniowych i sprzedażą elementów tychże systemów). Stan śmigłowca - dość dobry. Brakuje poszycia płóciennego lewego steru (najprawdopodobnie sprawcami są jak zwykle ptaki).

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2011_03_28

Kolejna wizyta w muzeum przy Al.Niepodległości zaowocowała kilkudziesięcioma fotkami doskonale mi znanych (i obfotografowanych) eksponatów. Tym razem w piękny, słoneczny dzień, ale za to przy bezlistnych jeszcze drzewach. Nie udało mi się dostrzec żadnych zmian w stanie eksponatów - poza przestawieniem kilku pojazdów. Jeden z nich stanął tym razem pod skrzydłem An-26, drugi (Kubuś) - obok Mi-8.

PZL TS-11 ISKRA, ''1005'', WARSZAWA. 2011_03

Kilka zdjęć ISKRY stąjącej przy ulicy Szyszkowej 4, w Warszawie. Samolot stoi na kontenerze, tuż obok "Sklepu Meblowego", po prawej stronie ulicy, około 100 metrów od krętu w ulicę Szyszkową z Alei Krakowskiej (tuż za Castoramą). Jak widać - ma zdemontowane skrzydła i jest elementem zgromadzonej obok ww sklepu kolekcji militariów.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2011_01_31

Krótki fotoreportaż z wypadu do muzeum w "tak pięknych (zimowych) okolicznościach przyrody". I - nie powtarzalnych. Odnotować muszę małą zmianę - "peszka" otrzymała część oszklenia nosowej części kadłuba.

PZL Mi-2. DZIEKANÓW NOWY. 2010_11

Kilkanaście zdjęć dwóch Mi-dwójek stojących na terenie parku rozrywki "Pepeland". Smigłowce stanowią jedną z atrakcji wspomnianego parku rozrywki, który znajduje się w Dziekanowie Nowym, tuż przy trasie nr 7 - jadąc od Warszawy: po prawej stronie (ul. Kolejowa 378). "Pepeland" powstał w 1999 r. początkowo jako wyłącznie klub jeździecki. Obecnie oferta jest znacznie bogatsza i można ją znaleźć na stronie www.pepeland.pl . Czynne od 9.00 do 19.00, 7 dni w tygodniu. Na miejscu jest mini bar - można zjeść ciepły posiłek (polecam zupę szefowej). Śmigłowce to ex - radzieckie egzemplarze. Co do "07" mam pewne wątpliwości - znalazłem w necie dwie różne rejestracje ex - radzieckie tego śmigłowca. Wprowadziłem do bazy danych tę, która pochodzi z (jak mi się wydaje) bardziej wiarygodnego źródła. Także numer "39" drugiego z "plemników" wydaje mi się podejrzany - moim zdaniem to co zostało z pierwszej cyfry sugeruje, że był to raczej "89". Obydwa śmigłowce są w niezłym stanie - choć ten udostępniony do "zwiedzania" od czasu, gdy byłem tu ostatni raz (jakieś 5-6 lat temu) stracił kilka "zegarów" i obszycie foteli. Drugi egzemplarz jest ustawiony tak, że nie ma możliwości spenetrowania wnętrza. Niestety trafiłem na fatalną pogodę - stąd taka, a nie inna "atrakcyjność" zdjęć.

INSTYTUT TECHNICZNY WOJSK LOTNICZYCH. WARSZAWA. 2010_10_29

ITWL to jedna z tych instytucji, których do muzeów zaliczyć nie sposób (jak sugerowałby tytuł działu), które jednak - z racji prowadzonej działalności - posiadają pewne "zbiory" maszyn latających, będących bądź to "nielotami", bądź nadal zdatnymi do lotu. Początki Instytutu sięgają roku 1918, kiedy to 28 listopada tegoż roku powołano podległą Ministerstwu Spraw Wojskowych Sekcję Żeglugi Napowietrznej. Już 20 grudnia tego samego roku powołano w ramach tejże Sekcji tzw. "Dział Naukowo - Techniczny", przemianowany następnie na "Wydział". Siedzibą nowej placówki był Zamek Królewski w Warszawie. Rozkazem Oddziału I Sztabu Generalnego z 11 listopada 1921 roku "Wydział" przekształcono w Wojskową Centralę Badań Lotniczych. Nowa instytucja zajmowała się badaniami sprzętu lotniczego, odbiorami tegoż sprzetu od producentów oraz nadzorem technicznym nad jego produkcją. 1 sierpnia 1926 roku WCBL została przemianowana na Instytut Badań Technicznych Lotnictwa. Do jego zadań należał udział w opracowywaniu programu rozwoju techniki lotniczej i przemysłu lotniczego w Polsce. 1 sierpnia 1936 roku ITBL zostaje przemianowany zarządzeniem Departamentu Dowodzenia Ogólnego Wojsk na Instytut Techniczny Lotnictwa. II wojna św. to okres przerwy w działalności Instytutu, która zostaje wznowiona w lipcu 1945 roku, choć początkowo nie pracowano na potrzeby wojska. 28 lipca 1950 roku rozkazem Ministra Obrony Narodowej powołano Grupę Organizacyjno - Przygotowawczą, mającą za zadanie utworzenie Lotniczej Sekcji Badawczej. Na mocy rozkazu Ministra ON z 17 czerwca 1953 roku LSB przekształcono w Instytut Naukowo - Badawczy Wojsk Lotniczych. Zarządzeniem Ministra ON z 18 marca 1954 roku nadano ITBWL status placówki naukowej. W roku 1958 na mocy zarządzenia Ministra ON z 8 września (tegoż roku) zmieniono nazwę na obowiązującą do dziś. Instytu mieści się na terenie, który zajmował przed II wojną św., tzn przy ul. Księcia Bolesława 6 (wejście od ul. Księcia Janusza). Więcej informacji na temat placówki można znaleźć na jej stronie: www.itwl.pl. Podczas wizyty miałem okazję obfotografować 4 samoloty, w tym demonstratora ISKRY, wyposażonego w nową awionikę (GLASS-COCPIT, wyświetlacz przezierny HUD) i nowy silnik, tzw "ISKRĘ F", oraz bodajże ostatni zdatny jeszcze do lotu egzemplarz IRYDY. Pragnę podziękować osobom, które umożliwiły mi wejście na teren Instytutu z aparatem i poświęciły czas na przygotowanie samolotów do sesji zdjęciowej.

PZL TS-11 ISKRA, ''1230'', ŁASK. 2010_10_20

Samolot stoi na postumencie, tuż przy drodze nr 14 (kierunek: Łódź). Ustawiony w 2008 roku w zamian za zdjęty z cokołu samolot Lim-2 (znajdujący się obecnie w kolekcji 31 BLoT w Łasku. Płatowiec jest w doskonałym stanie. Zdjęcia robiłem po zmierzchu (stąd takie, a nie inne odwzorowanie kolorów), przy okazji wycieczki do bazy w Łasku.

MUZEUM 31 BLOT. ŁASK - BUCZEK. 2010_10_20

Długo odkładany wyjazd do jednostki w Łasku zaowocował zdjęciami fantastycznej kolekcji "nielotów" będących w posiadaniu 31 BLot. Kolekcja choć nieduża, to robi wrażenie poziomem odrestaurowania poszczególnych eksponatów. Jest to zasługa kilku osób, którzy poświęcają swój wolny czas na to, aby całkowicie za darmo (wariaci, kompletni wariaci!!! - szkoda jednak, że nie ma takich jak Oni więcej) odnawiać (lub wręcz odbudowywać, jak w przypadku IRYDY), samoloty stanowiące kolekcję łaskiej jednostki. Zaś efekty Ich pracy - to po prostu dzieła sztuki. Oczywiście nie byłoby mowy o takiej działalności, gdyby dowódca bazy nie sprawował nad całością opieki - za co Jemu także należą się słowa uznania. Kolekcja stale się rozrasta - wiem, że w nieodległej przyszłości przybędą kolejne eksponaty. Ponadto trwają prace nad orestaurowaniem kolejnego MiG-a 21 będącego na stanie 31 Blot. Roll-aut zapowiedziano na maj 2011. Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim osobom z jednostki w Łasku, za zorganizowanie fantastycznego dnia, jaki miałem okazję spędzić wraz z grupą innych pasjonatów skrzydlatych maszyn na terenie 31 BLot. Dalsze zdjęcia z tego dnia znajdą się w dziale "imprezy lotnicze". Wkrótce - mam nadzieję.

NOC W INSTYTUCIE LOTNICTWA. WARSZAWA. 2010_10_15

Choć placówka pod tytułem Instytut Lotnictwa nie należy do "muzealnych", a wydarzenie, którego nazwa stanowi tytuł niniejszej galerii, ma charakter imprezy lotniczej, to postanowiłem relację z tejże zamieścić w kategorii "muzea, pomniki, etc.". I już spieszę z wyjaśnieniem - otóż będąc na owej "nocy" skupiłem się na fotografowaniu kolekcji muzealnej, będącej w posiadaniu Instytutu. Darowałem sobie wszelkie nowinki techniczne. O przyczynach zmilczę (dodam tylko" nie kupujcie paluszków ładowalnych firmy na "S"!!!). Instytut powstał 1 sierpnia 1926 roku. Więcej informacji o jego historii i działalności można znaleźć na stronie: www.ilot.edu.pl. Samoloty są w doskonałej kondycji. Najnowszy "nabytek" w tej kolekcji to Jak-23 i Lim-5 pozyskane z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Prace przy Jak-u są na ukończeniu. Odnawianie Lim-a dopiero ruszyło. Poza samolotami w kolekcji jest kilkanaście silników lotniczych, dwa prototypy śmigłowca IS-2, oraz kilka poduszkowców.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2010_10_12,26

"Cztery pory roku" - jesień. W dwóch odsłonach. Na początek jaśniejsza, bardziej rozświetlona. Następnie jej wersja bardziej pochmurna, z mniejszą ilością liści na drzewach (za to z większą ich liczbą na ziemi). Zdjęcia robiłem w ciągu dwóch dni, rozdzielonych na tyle dużym przedziałem czasu, aby zmiany w przyrodzie były zauważalne. A co do zmian wśród eksponatów - osłony silników "peszki" wróciły po odnowieniu na swoje miejsce.

PZL TS-11 ISKRA, ''1808'', WARSZAWA. 2010_10_12

Samolot (w zasadzie jest to sam płatowiec, bez silnika) stoi na terenie Zespołu Szkół im. Bohaterów Narwiku, ul. Gładka 16. (około 100 metrów od ul. Hynka, na wysokości wiadunku nad rondem przy skrzyżowaniu Hynka i Górczewska). Stoi przed frontonem szkoły, widoczny z ulicy. Jest w doskonałej kondycji - wszystkie napisy i godła nie naruszone przez warunki atmosferyczne.

MiG-21M, ''1907'', ŁÓDŹ. 2010_09_26

Kilkanaście zdjęć Mig-a stojącego przy Al. Politechniki, tuż obok Hali Sportowej, w Łodzi. Wcześniej w tym miejscu stały: w latach 60. u.w. Jak-23 (o numerze bocznym "06"), zastąpiony w latach 70. u.w. samolotem Lim-1 (numer boczny: "303"). Podziękowania dla Andrzeja Wrony za pomoc w realizacji sesji zdjęciowej.

KOLEKCJA JERZEGO LEWANDOWSKIEGO. ŁÓDŹ LUBLINEK. 2010_09_20

Początki kolekcji sięgają lat 90-tych, kiedy to Św.P. Jerzy Lewandowski, pilot i pasjonat lotnictwa zaczął gromadzić sprzęt niegdyś latający. W chwili śmierci właściciela (2002, lub 2003 rok - w zależności od źródła), kolekcja liczyła ponad 50 samolotów i śmigłowców. Do "rarytasów" należą: jedyny zachowany w Polsce śmigłowiec Mi-6A (jeden z trzech użytkowanych w naszym kraju), Ił-14S - "salonka" Władysława Gomółki, MiG-21F-13 (nr "2015") - egzemplarz noszący eksperymentalne malowanie (jedyny taki spośród wszystkich zachowanych w kraju egzemplarzy tej wersji "ołówka"), kompletny (z silnikami) samolot Tu-134A. Eksponaty stoją na terenie dzierżawionym (obecnie przez wdowę po p. Lewandowskim) od Wojskowych Zakładów Lotniczych. Dostęp do nich możliwy jest od strony ul. Pilskiej. Wstęp możliwy po uprzednim umówieniu się z właścicielką. Kolekcję stanowi w chwili obecnej 36 maszyn, w tym 2 śmigłowce. Stan ich niestety jest bardzo różny - w większości zaskakująco dobry, mimo wystawienia na warunki atmosferyczne. Jedynie, to co było niegdyś kamuflarzem, czy godłami nie wygląda najlepiej. W najgorszym stanie są najstarsze z eksponatów, czyli Lim-y 2, zarówno wersje jedno, jak i dwumiejscowe, choć i tu są wyjątki na plus. Mam na myśli dwa egzemplarze Lim-ów 2, stojące przy ogrodzeniu, obok Tu-134 . Co do dalszych losów kolekcji - jest kilka pomysłów, m.in. utworzenie przy lotnisku Łódź Lublinek muzeum lotnictwa im. Jerzego Lewandowskiego, jako filii jednego z istniejących już łódzkich muzeów.

PZL-130TM ORLIK, ''006'', ITWL, WARSZAWA. 2010_09_24

Kilkanaście zdjęć jednego z prototypów Orlika, stojącego na terenie Instytutu Techniki Wojsk Lotniczych. Eksponat jest w doskonałej kondycji, mimo wystawienia na warunki atmosferyczne. Podziękowania dla osób, które umożliwiły mi wejście na teren Instytutu.

MiG-21PFM, ''7810'', WARSZAWA. 2010_09_09

Kilkanaście zdjęć "ołówka" stojącego na terenie szkoły przy ul. Wiśniowej 56 w Warszawie. Samolot jest pracą dyplomową uczniów tej szkoły. Został zmontowany przez nich z częśći zakupionych z ich składek. Jest w bardzo dobrej kondycji, jeśli nie liczyć kilku brakujących pokryw wzierników na lewej stronie kadłuba.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2010_09_08,14

Kolejna wizyta w warszawskim muzeum, sprowokowana "pięknymi okolicznościami przyrody" zaowocowała kilkoma ujęciami silników "peszki", uwieczniającymi kolejny etap prac nad samolotem. Ponadto miałem okazję zrobić zdjęcia kabiny Su-22 (piersze zdjęcia kabiny tego typu samolotu w mojej kolekcji). Tyle nowości.

MUZEUM POLSKIEJ TECHNIKI WOJSKOWEJ. WARSZAWA. 2010_09_08

Po z górą trzech latach ponownie odwiedziłem oddział Muzeum Wojska Polskiego przy ul. Powsińskiej. W ciągu tego okresu zaszło kilka zmian - przybyło kilka eksponatów: dwa Su-22 (jeden czasowo rozmontowany) i Su-20 (przechowywany także w stanie rozmontowanym). Wyremontowano ponadto An-2 i oddano do Instytutu Lotnictwa Jaka-23.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2010_08_11

Tym razem wizyta w muzeum nie była spowodowana potrzebą fotografowania "w tak pięknych okolicznościach przyrody", ale "spotkaniem towarzyskim" z moim nieodłącznym towarzyszem wypraw spotterskich. Przeczucie mnie nie zmyliło - i pozostając w konwencji języka polskich komedii, można by rzec: "zmiany, zmiany, zmiany". BIES i ORLIK stanęły na nowym miejscu, odsłaniając (nareszcie) ISKRĘ i IRYDĘ. Czyżby przygotowano miejsce pod kolejne eksponaty? Miałem także niezwykle rzadką okazję zrobienia zdjęć silników "peszki", podczas prowadzenia prac konserwatorskich.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2010_06_26,27

Kolejna edycja pikniku na Czyżynach - i kolejne zdjęcia nowości krakowskiego muzeum. Tym razem "napiąłem się" i zrobiłem dodatkowo coś, na co od kilku lat nie miałem czasu - tzn małą sesję zdjęciową "alei migów". Ostatni raz byłem tu z aparatem w 2005 roku.

MUZEUM DĘBLIŃSKIEJ SZKOŁY LOTNICZEJ. DĘBLIN. 2010_06_19

Kolekcja zgromadzona na terenie szkoły w Dęblinie to kilkanaście maszyn użytkowanych przez polskie lotnictwo. Odstępstwem od tej reguły jest MIRAGE V, co do którego - nie bardzo rozumiem dlaczego tu się znalazł. Część kolekcji wystawiono przed bramę jednostki (i te są "ogólnie dostępne"), większość jednak stoi za bramą. Stan eksponatów jest różny. Najlepiej "mają się" te, które wystawiono przed bramę. Przeszły stosunkowo niedawno "face-lifting". Najgorzej z nich wygląda SM-2, którego przednia część kabiny po zastąpieniu plexi blachą niewiele przypomina oryginał. Ponadto nie rozumiem dlaczego zastosowano w przypadku wspomnianego SM-2 i Jak-a 18 malowanie w postaci czarnej farby. Jak ma poza tym dziury w poszyciu (mimo niedawno wykonanego remontu). Ponadto przydałby się kilku eksponatom, którym "siadły" amortyzatory drobny remont. W gorszym stanie są eksponaty zgromadzone przy płycie lotniska. Najgorzej wygląda Ił-28, na którym korozja "zagościła" na dobre. Poza tym pozbawione powietrza opony "wrosły" w grunt. Wszystkie te maszyny (poza ISKRĄ, która jest nowym nabytkiem) mają w fatalnym stanie kamuflarz i oznaczenia. Do tego kilka z nich ma problemy z amortyzatorami, co skutkuje "klapnięciem" na któreś ze skrzydeł. Zdjęcia zrobiłem podczas AIR SHOW DĘBLIN.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2010_06_16

"Cztery pory roku w Muzeum Wojska Polskiego" ciąg dalszy, tym razem: "lato" (choć kalendarzowo nie dokońca to prawda). Moją wizytę wymusiło pojawienie się w muzeum (po długim okresie wyczekiwania) nowego eksponatu. Jest nim Antonow An-26. Miałem okazję być w dniu, w którym kończono prace montażowe.

MUZEUM ZIEMI SOCHACZEWSKIEJ I POLA BITWY NAD BZURĄ. SOCHACZEW. 2010_05_12

Początki muzeum sięgają roku 1972, kiedy to z inicjatywy członków sekcji muzealnej Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Sochaczewskiej rozpoczęto akcję zbierania pamiątek dotyczących miasta i regionu. Już w następnym roku zorganizowano w miejskim ratuszu wystawę. W styczniu 1977 Muzeum Ziemi Sochaczewskiej otrzymało status muzeum państwowego, z siedzibą w zabytkowym ratuszu, położonym tuż przy ul. Warszawskiej (adres: Plac Kościuszki 2). Muzeum jest w posiadaniu dość bogatej kolekcji pamiątek z okresu II w.św. (broń, umundurowanie, archiwalia i dokumentacje, odznaczenia, sztandary, proporce i wiele innych cennych pamiątek). Zbiory zgromadzono i co trzeba podkreślić - ciekawie wyeksponowano, w siedmiu (!) salach i na wystawie plenerowej, na dziedzińcu ratusza. Muzeum organizuje ponadto wystawy czasowe. To co mnie najbardziej interesowało to - oczywiście MiG-21. Samolot ten jest jedynym eksponatem lotniczym. Jest to egzemplarz - w dość nielicznie zachowanej w polskich kolekcjach - wersji rozpoznawczej. Jest dobrze zachowany, choć nie oparł się lokalnym wandalom - posiada stłuczoną pancerną szybę wiatrochronu i "bazgroły" na lewej stronie steru kierunku. Widać, że stosunkowo niedawno przeszedł face-lifting. Zawsze w takich przypadkach, gdy widzę, że samolot, (który latał prezentując naturalny kolor aluminium) został pomalowany srebrzanką mam wątpiwości, co do tego, czy jest to najlepszy sposób odświerzenia i zabezpieczenia płatowca przed "wpływem czynników atmosferycznych". Pozostawiono (na szczęście) nie zamalowane godła na obydwu bokach kadłuba. Muszę podkreślić, że wszystkie eksponaty zgromadzone na wystawie plenerowej są w tak doskonałym stanie prezentowane, że Muzeum to może służyć za wzór, nawet niektórym większym - i z pewnością bogatszym placówkom. Pięknie odrestaurowana wyrzutnia pocisków rakietowych, popularnie zwanych "katiuszą" sprawiła, że postanowiłem po raz pierwszy zamieścić wśród zdjęć z muzeum - zdjęcia pojazdów wojskowych. Na terenie muzeum czynna jest mała księgarnia. Muzem czynne jest; we wtorki, czwartki, soboty i niedziele: w godz. 10.00-16.00, oraz w środy i piątki: w godz. 10.00-15.00. Ceny biletów: dorośli - 6 zł, dzieci - 4 zł. Muzeum posiada własną stronę intternet.: www.e-sochaczew.pl/muzeum .

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2010_05_09

Kolejna galeria z warszawskiego muzeum, z cyklu "cztery pory roku". Tym razem - wiosna. I znów muszę odnotować kolejne zmiany w stanie eksponatów. Tym razem dostrzegalnych zmian jest niewiele. Jak-9 odzyskał koła. Felgi zostały odmalowane, opony "odświerzone, a ciśnienie powietrza uzupełnione (poprzednio wykazywały stan "lekkiego kapcia").

MiG-21UM, ''9308'', WARSZAWA OKĘCIE. 2010_03

Kilka zdjęć "żelazka" ustawionego jako gate guard na terenie spec-pułku, na Okęciu.

PZL-104 WILGA, SP-PZL, WARSZAWA OKĘCIE. 2010_03_30

Kilka zdjęć samolotu, obok którego od lat przejeżdzałem wielokrotnie i za każdym razem obiecywałem sobie, że następnym razem zabiorę aparat. Mówi się, że najdalej mamy mamy tam, gdzie jest nam bardzo blisko. Świnto prowda. Jest jeden z dwóch zbudowanych prototypów wrsji WILGA 40. Była to modyfikacja (z roku 1969) wersji 35, która nie weszła do produkcji seryjnej. Samolot stoi przed budynkiem Instytutu Lotnictwa, tuż przy ulicy (Aleja Krakowska 110). Jak na warunki, w jakich przyszło mu egzystować - jest w doskonałym stanie.

PZL Mi-2. MARKI k. WARSZAWY. 2010_03_19

Kilkanaście zdjęć Mi-dwójki stojącej w Markach. Tym razem udało mi się (za co chciałbym podziękować właścicielowi) obfotografować wnętrze. Nadal nie znam numeru seryjnego - nie znalazłem tabliczki znamionowej. "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" - proszę o kontakt.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2010_02_28

"Zmiany, zmiany, zmiany" mówiąc "językiem filmowym". Sporo się zmieniło w MWP od czasu mojej poprzedniej wizyty. Śmigłowce przeniesiono w miejsce, w którym uprzednio stały czołgi i inne pojazdy - robiąc tym samym miejsce pod "coś większego". Według mojego rozeznania może być to An-26. Także Jak-9 został przeniesiony w nowe miejsce - obok Tu-2. Ponadto pojawił się kolejny eksponat w postaci ORLIKA. Kontynuowane są prace restauratorskie przy najstarszych eksponatach. Ił-10 ma odnowioną kabinę. Obydwa Iły mają podwieszone pociski rakietowe i pootwierane komory w centropłatach. Ponadto Ił-2 ma zdemontowane lotki. "Peszka" ma zdemontowane osłony silników i kołpaki oraz opuszczone klapy. Jak-9 pozbawiony został chwilowo podwozia, zaś wszystkie "staruszki" mają nowe szachownice.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2009_09_13

Po latach "omijania" Muzeum Wojska Polskiego postanowiłem minimum raz w roku odwiedzać muzeum, które mam niemal "za płotem" i dokumentować zmiany, jakie w nim zachodzą. Tym razem jest to nowe oszklenie kabiny i stery Iła-2, podest do kabiny MiGa-29 (poprzednio stał przy Su-22) oraz oszklenie kabiny Pe-2. Poza tym przybyło trochę ścieżek wyłożonych kostką.

RADOM SADKÓW. 2009_08_28,29

Kolejna edycja zdjęć kolekcji zgromadzone na terenie jednostki w Radomiu. Zdjęcia zrobiłem podczas dnia treningu i przylotów, przed Air Show RADOM'2009 oraz pierwszego dnia imprezy.

MALTA AVIATION MUSEUM. TA'QALI, MALTA. 2009_08_21

Muzeum Lotnictwa Malty położone jest na terenie byłej bazy RAF z czasów II w.św., w miejscowości Ta'Qali, pomiędzy tzw. Crafts Village (obowiązkowy punkt odwiedzin każdego turysty), a widocznym z daleka stadionem narodowym. Zostało założone w roku 1995. Do chwili obecnej zgromadziło całkiem sporą kolekcję pamiątek po pilotach walczących w obronie Malty podczas II w.św.: uniformów, medali i odznaczeń, książek lotów, instrukcji obsługi samolotów. Oczywiście zasadniczą część kolekcji muzealnej stanowi kilkanaście samolotów i śmigłowiec. Historia każdego z nich (konkretnego egzemplarza, lub jako typu) jest związana z historią lotnictwa Malty. Kolekcję uzupełnia kilka pojazdów, w tym 3 ciągniki lotniskowe (autentyki z czasów II w.św.) oraz kilkanaście silników i innych artefaktów. Eksponaty zgromadzono w trzech hangarach. Dwa z nich, to połączone ze sobą (tak, że tworzą jedno pomieszczenie) autentyczne baraki lotniskowe z czasów wojny, jakie do dziś można spotkać rozrzucone po całej Malcie i zaadaptowane do nowych zastosowań. Trzeci hangar, tzw. "The Air Battle of Malta Mamorial Hangar" został wybudowany w 2005 roku. Ustawiono w nim najcenniejsze - jak sądzę - z eksponatów: Spitfire Mk IX i Hurricane Mk IIA. Obydwa samoloty walczyły nad Maltą. Spit przetrwał wojnę i po udziale w walkach nad Tunezją i Sycylią powrócił po wojnie na Maltę. W 1947 roku po uszkodzeniach odniesionych podczas burzy został skreślony ze stanu jednostki i podarowany miejscowym skautom. Po kilkunastu latach dewastacji (używany był przez Obronę Cywilną do ćwiczeń) pozostały z niego zaledwie fragmenty: silnik, dźwigar, końcowa sekcja kadłuba z usterzeniem. To co zostało z EN199 zebrał w swoim garażu obecny dyrektor muzeum - Ray Polidano i z grupą wolontariuszy odbudował samolot wykorzystując części pochodzące z innych samolotów. Był to pierwszy z odbudowanych samolotów muzeum. Drugi z warbird-ów stojących w "nowym" hangarze wskutek awarii silnika spadł do morza podczas jednego z lotów bojowych. Pilota (Sgt. Thomas Hackston) nigdy nie odnaleziono. Samolot został okryty przez nurka w pobliżu "Blue Grotto" - jednej z atrakcji turystycznych Malty i wydobyty przy pomocy wojska. Odbudowany przez wolontariuszy do stanu "taxing condition" jest jedną z największych atrakcji muzeum. Jest to prawdopodobnie jedyny na świecie egzemplarz wyprodukowany przez Hawker Aircraft Co. zdolny do kołowania. W trakcie odbudowy znajdują się: Beech 18, jedna z dwóch posiadanych przez muzeum DAKOT i METEOR T.7, zaś w kolejce oczekują: SWORDFISH i SEA VENOM FAW.22. Nie udało mi się zobaczyć będących na stanie muzeum samolotów: TIGER MOTH i Cessna BIRD DOG. Przypuszczam, że zostały odesłane "na zewnątrz" w celach remontowych. Dojazd do muzeum: autobusy linii: 86, 80, 81, 65. Należy wysiąść na przystanku "Craft Village". Ta'Qali to mała miejscowość położona w sercu wyspy, mniej więcej w połowie drogi pomiędzy miejscowościami Rabat i Attard. Muzeum otwarte jest 7 dni w tygodniu, w godz. 9.00 - 17.00. Wstęp: dorośli - 5 Euro, dzieci - 1,5 Euro. Osobiście polecam godziny poranne. W starych hangarach około godziny 10.00 było już 40 stopni C, zaś w godzinach okołopołudniowych temperatura zbliża się latem do około 48 stopni C. Na szczęście na miejscu jest zimna woda do picia. Muzeum posiada własną, dość bogatą stronę internetową: www.MaltaAviationMuseum.com . W kasie muzeum można nabyć broszurę - przewodnik, zawierającą szczegółowy opis każdego z eksponatów (dane techniczne, historia typu i historia konkretnego egzemplarza stojącego w muzeum) - polecam. Pracownik muzeum i kasjer w jednej osobie - bardzo sympatyczny Pan Anthony Spiteri służy chętnie wyjaśnieniami i pomocą. Mr Spiteri - thank your help during my visit to Ta'Qali.

THE NATIONAL WAR MUSEUM. VALETTA, MALTA. 2009_08_20

Narodowe Muzeum Wojny (spotyka się w przewodnikach inną nazwę: Muzeum II w.św.) mieści się w Forcie St. Elmo, w budynku zwanym Drill Hall. Sam fort pochodzi z XVI wieku i jest położony tuż nad brzegiem morza. Muzeum ulokowano na terenie fortu, ale nie w jego "substancji budowlanej", a raczej w barakach pochodzących z II w.św. ustawionych na jego dziedzińcu. Baraki takie można spotkać na każdym kroku podróżując po Malcie. Największe ich skupisko to tzw. "wioska rzemieślników" oraz położone tuż obok niej Muzeum Lotnictwa Malty. Mimo, że baraki, w których ulokowano zbiory nieco "ucywilizowano" (jest nawet klimatyzacja), to uważny oserwator zauważy, że ściana szczytowa, to falista blacha, dość mocno sperforowana przez czas. Podczas II w.św. baraków tych używano do zakwaterowania żołnierzy, jako warsztatów polowych, itp. Muzeum otwarto w 1975 roku. Posiada w swych zbiorach, podzielonych na kilka sekcji, niezbyt liczną kolekcję eksponatów. Tych z dziedziny "lotnictwo" jest jeszcze mniej, ale za to jeden z nich jest wyjątkowy. Jest to jeden z trzech GLADIATORÓW ("WIARA", "NADZIEJA" i "MIŁOŚĆ"), które w początkowym okresie inwazji na maltę broniły wyspy. Samolot zachował się niekompletny. Brakuje mu skrzydeł, silnik też nie pochodzi od tego egzemplarza, usterzenie i poszycie płócienne zostało dorabione podczas renowacji. Samolot zachował się właściwie w postaci szkieletu kadłuba wraz z podwoziem i w takiej postaci był do 1975 roku eksponowany w Arsenale. Z eksponatów lotniczych muzeum posiada fragment wraku Spitfire'a Mk.Vc, (wyłowiony z morza), dwa śmigła, skrzydło i usterzenie poziome od Me 109F-1, fragmenty kadłuba od Me 109E-4 oraz silnik od Ju 87. Do tego trochę pamiątek po pilotach i kilka przykładów umundurowania. Cała ekspozycja jest podzielona tematycznie na działy, które wyznaczają kolejne lata: zwiedzanie rozpoczyna się od działu poświęconego I w.św., następnie: okres międzywojenny, rok 1939, rok 1940, rok 1941, rok 1942, rok 1943-45, dział poświęcony Regimentowi Maltańskiemu, Izba Pamięci i dział poświęcony okresowi powojennemu: 1946-48. Muzeum posiada własną stronę int.: www.heritagemalta.org . Otwarte jest pon-sob.:8.15-17.00. Wstęp: dorośli - 6 Euro, dzieci do lat 5 wstęp wolny, dzieci w wieku 6-11 lat: 3 Euro. Zdjęcia robiłem "z ręki" - nie są zatem najlepszej jakości, tym bardziej, że oświetlenie w pomieszczeniach jest dość skromne.

Lim-2, ''026'', WARKA. 2009_08_01

Kilkanaście zdjęć dość tajemniczego Lim-a. Część "źródeł" określa go jako Lim-2, część jako Lim-1. Dotarłem także do takich, które określają ten samolot jako MiG-15. Do tego numer burtowy - także nie jest "pewny". To co zostało z niego na samolocie daje pewne podstawy, by sądzić, że mógł to być "028". Samolot jest w każdym bądź razie "zadbany". Ma świeżo namalowane szachownice i wygląda, jakby stosunkowo niedawno był umyty (dlaczego nie przywrócono mu numeru burtowego ?). Do tego jest kompletny i niezdewastowany. Samolot stanowi element pomnika upamiętniającego pilotów 1.PLM "WARSZAWA" i wystawiony został przez społeczeństwo Warki w 1969 roku. Stoi w centralnym punkcie miasta, na małym rynku, położonym o rzut tradycyjnym polskim nakryciem głowy od głównego rynku w Warce.

Lim-5, ''5058'', NOWE MIASTO NAD PILICĄ. 2009_08_01

Kolejny Lim w mojej kolekcji. Samolot był stosunkowo niedawno "odświeżany" - ma wyraźne szachownice i numer burtowy. Przydałoby się, aby częściej był myty (czarne zacieki na kadłubie). Poza tym "ma się" dobrze: kompletny i "nie obrobiony" przez okolicznych wandali. Oszklenie kabiny za to jest w nienajlepszym stanie - widać w nim sporo spękań. Słońce przez lata zrobiło swoje... Samolot stoi w centralnym punkcie miasta, na skwerze, tuż przy trasie do Warszawy.

PZL TS-11 ISKRA, ''402'', RADIÓWEK k. OTWOCKA. 2009_07_26

Samolot stoi przy drodze Nr 17 (Warszawa - Lublin), ok. 1 km przed Otwockiem, na terenie należącym do karczmy "RUDKA". Płatowiec jest - mimo pierwszego wrażenia - w dobrym stanie, kompletny, nie zdewastowany. Przydałoby się usunąć pokrywającą go warstwę glonów, brudu i utlenionego aluminium.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2009_06_27

Zawsze podczas Małopolskiego Pikniku fotografuję nowości krakowskiego muzeum. Staram się także "uwiecznić" zmiany, jakie zaszły od mojego ostatniego pobytu. Tym razem przybyło kilka eksponatów: CORSAIR II, STARFIGHTER, THUNDERSTREAK, Su-22, IRYDA i dwa MiG-21PF. Ze zmian w stanie eksponatów, które były już w muzeum odnotowałem dokończenie prac przy Li-2, odnowienie malowania "złotego" MiG-21, oczyszczony jeden z Lim-ów (tu mam dylemat, co do wersji) i "odświeżony" BIES. Zniknęło także graffiti z Tu-134. Jeśli coś przeoczyłem - postaram się uzupełnić w następnym roku. Zdjęcia zrobiłem pierwszego dnia Pikniku.

KONINKLIJK MUSEUM VAN HET LEGER EN DE KRIJGSGESCHIEDENIS. BRUKSELA, BELGIA. 2009_06

Belgia w 1880 roku obchodziła 50 rocznicę uzyskania suwerenności. Z tej okazji król Belgów Leopold II postanowił zorganizować wystawę narodową w wybudowanym w tym celu kompleksie pod nazwą Palais du Cinquantenaire, na który składa się łuk triumfalny (wybudowany ostatecznie w 1905 roku) oraz przylegające do niego z dwóch stron gmachy. W jednym ze skrzydeł kompleksu znajduje się pawilon o nazwie "Machine Galeria". Służył on początkowo targom, zawodom jeździeckim, jako magazyn, niemiecki schron podczas II w.św. i skład gruzu budowlanego w okresie powojennym. W 1972 roku, w tym gigantycznym pawilonie (rozmiary: długość 170 m, szerokość 70 m, wysokość - ponad 40 m) otwarto muzeum lotnictwa. Muzeum stanowi integralną część Królewskiego Muzeum Uzbrojenia i Historii Wojen. Zbiory muzeum liczą obecnie ok 140 samolotów, szybowców i śmigłowców, ponad 50 silników lotniczych, przykłady umundurowania i wiele drobnych pamiątek. Muzeum posiada archiwum gromadzące dokumenty i fotografie związane z historią lotnictwa. W pawilonie wystawiono 80 spośród posiadanych zabytków - pozostałe są składowane poza terenem muzeum. Według "znawców tematu" jest to jedno z największych i najciekawszych muzeów lotniczych na świecie. Zwiedzający mają okazję obserwować postęp prac restauratorskich, które prowadzone są w wydzielonej części pawilonu. Prace te prowadzone są przez specjalistów, ale także przez wolontariuszy zrzeszonych w organizacji o skrócie AELR. Podczas mojego pobytu w muzeum odnawiano: B-26 INVADER, Fairey BATTLE, Fieseler STORCH, Aviatik C1, Halbestradt C.V i kilka innych maszyn. Adres muzeum: Parc du Cinquantenaire 3, Jubelpark. Czynne od wtorku do niedzieli, w godzinach: 9.00 - 16.30. Wstęp wolny (według strony: www.airmuseum.be), ale o ile pamiętam płaciłem 4.5 Euro - być może była to opłata za możliwość fotografowania. Przyznaję - nie pamiętam. Dojazd: tramwaj: 81, 82, BUS: 27, 28, 36, 61, 67, 80. Polecam metro (linia 1), stacje: SHUMANA i MERODE. Na miejscu jest też sklepik z pamiątkami i literaturą. Polecam przewodnik po muzeum - wydanie dość stare i w związku z tym nie uwzględnia wielu eksponatów (w dodatku po flamandzku - nie wiem, czy są inne wersje językowe) - ale i tak zawiera wiele cennych informacji o egzemplarzach znajdujących się w posiadaniu muzeum.

SZD-24A FOKA 4, ''SP-2243'', PORT LOTNICZY WARSZAWA OKĘCIE. 2009_06_10

Kilka zdjęć "Foki" - w nowych ujęciach - zrobionych podczas oczekiwania na odprawę. Ot taka "nowa świecka tradycja".

MUZEUM IM. ORŁA BIAŁEGO. SKARŻYSKO-KAM. 2009_05_01

Muzeum mieści się przy ul. Słonecznej 90 w Skarżysku-Kam., na terenie dawnej huty "Rejów" (na obrzeżach miasta - jest widoczne z trasy Warszawa - Kraków). Zostało utworzone w 1969 r. pod nawą: Muzeum Regionalne im. gen. broni Zygmunta Berlinga. Czasy się zmieniają, idole też - przemianowanie nazwy muzeum na obecną miało miejsce w 1990 roku. Muzeum posiada jedną z wiekszych kolekcji militariów w Polsce. Eksponaty zgromadzono w XIX wiecznym budynku, w którym mieszkał niegdyś zawiadowca huty "Rejów", oraz na blisko 2 hektarach terenu przyległego. Każda z sal muzeum poświęcona jest innej tematyce. Na ekspozycji plenerowej zgromadzono: czołgi (w tym unikaty w skali światowej), pojazdy opancerzone, działa, samochody transportowe, kuter torpedowy (unikat w skali kraju), parowóz, pociski rakietowe i samoloty. Eksponatów lotniczych jest zaledwie 10, ale 2 z nich to (moim zdaniem) - prawdziwe perełki. Mam na myśli Jaka-23 i NRD-owską licencyjną wersję Iła-14. Stan zabytków lotniczych jest niestety bardzo różny. BIES jest po generalnym remoncie, Ił-14 został "odświerzony" - odzyskał poszycie powierzchni sterowych. Tyle, że nie płócienne, a z arkuszy blachy aluminiowej. Na pewno jest to praktyczne, ale z wiernością oryginału ma niewiele wspólnego. Zawsze taka rekonstrukcja budzi moje obawy, czy aby na pewno tędy droga. Także pocisk rakietowy SOPKA (wraz z wyrzytnią) wygląda jakby przed chwilą zszedł z linii montażowej. Pozostałe eksponaty oczekują na remont. Tylko czemu czekają tak długo (co wnioskuję z ich stanu)... Muzeum posiada stronę internet.: www.muzeum.skarzysko.pl . Otwarte: listopad-marzec: 8.00-16.00, kwiecień: 8.00-19.00, maj-sierpień: 8.00-20.00, wrzesień: 8.00-19.00, październik: 8.00-18.00 . Ceny biletów: dorośli - 6 zł, dzieci - 3 zł.

Suchoj Su-20R, ''6256'', BRONISZEW k. BIAŁOBRZEGÓW. 2009_05_01

Wielokrotnie przejeżdzałem obok tego samolotu i zawsze coś mi przeszkadzało w zrobieniu małej sesji zdjęciowej. Lata mijały, a kamuflarz powoli zatracał kolory. Można by zatem powiedzieć, że "nadejszła wielkopomna chwila". Samolot jest w dość dobrym stanie - rdza pojawia się tu i ówdzie na stalowych elementach, ale "nie ma jeszcze problemu".

PZL Mi-2. MARKI k. WARSZAWY. 2008_12_12

Kilkanaście zdjęć śmigłowca stojącego na jednej ze stacji wymiany opon, przy krajowej "ósemce", tuż przy wjeździe do Marek (od strony Warszawy). Śmigłowiec jest niekompletny - brakuje silników - w takim stanie został zakupiony od Agencji Mienia Wojskowego. Poza tym jest w doskonałej kondycji. Nawet wnętrze jest kompletne i wygląda na odnowione. Zamalowano niestety dawne wojskowe malowanie, co stwarza problem z identyfiakacją egzemplarza. Może ktoś mógłby w tym pomóc ?

MUZEUM TECHNIKI NOT. WARSZAWA. 2008_09

Muzeum mieści się w Pałacu Kultury i Nauki, przy Placu Defilad 1. Jest jednym z tych nielotniczych muzeów, które posiadają w swych zbiorach zabytki lotnicze. Placówka jest kontynuatorem tradycji Muzeum Przemysłu i Techniki z okresu międzywojennego. Zostało utworzone w 1955 r. i początkowo funkcjonowało jako tymczasowa wystawa pt.: "Postęp techniczny w służbie człowieka", by po zamknięciu wystawy (po święcie 22 lipca 1957 r.) zostać przekształcone w obecną placówkę. Ekspozycja muzealna jest bardzo zróżnicowana tematycznie. Eksponaty lotnicze zostały zaklasyfikowane do działu "Transport". W dziale tym muzeum posiada pokaźną kolekcję (nierzadko bardzo cennych) eksponatów z dziedziny motoryzacji. Ze względu na dość mocno ograniczoną powierzchnię wystawienniczą, większa część kolekcji działu Transport została przeniesiona do nowo utworzonego oddziału: Muzeum Motoryzacji, z lokalizacją przy ul. Filtrowej 62 w Warszawie. Najcennieszy zabytek spośród eksponatów lotniczych to NORMAL-SEGELAPPARAT Lilienthala z 1894 roku. Ponadto w posiadaniu muzeum są: LWD Junak 3, wiropłat Bensen oraz repliki: samolotu Demoiselle No. 20 i LOTNI Czesława Tańskiego. Repliki i wiropłat zostały zbudowane przez Pawła Zołotowa. Muzeum jest w posiadaniu kilku silników lotniczych, w tym prototypowego silnika zbudowanego przez Stanisława Zalewskiego w okresie międzywojennym oraz modelu doświadczalego silnika odrzutowego, wykonanego w 1932, w Warsztacie Doświadczalnym Państwowych Zakładów Inżynierii. Konstruktorami tego silnika byli trzej polscy inżynierowie: Sachs, Oderfeld i Bernadzikiewicz. Muzeum posiada własną stronę: www.muzeum-techniki.waw.pl . Godziny otwarcia muzeum: 1.11 - 31.03: 8.30-16.30 (wtorek-piątek), 10.00-17.00 (sobota-niedziela), 1.04 - 31.10: 9.00-17.00 (wtorek-piątek), 10.00-17.00 (sobota-niedziela). Ceny biletów: normalny - 10 zł, ulgowy - 5 zł.

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2008_09

Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie zostało utworzone w 1920 roku dekretem Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego. Od 1933 roku mieści się pod obecnym adresem, tj. na terenie Muzeum Narodowego, przy ul. Al. Jerozolimskie 3. Obecną nazwę przyjęło w 1944 roku. W swoich zbiorach posiada ponad 250 tysięcy eksponatów, prezentowanaych na wystawach stałych i czasowych. Tzw "zbiory główne" muzeum, obejmujące ponad 89 tysięcy obiektów dzielą się na kolekcje: broni palnej, broni siecznej, umundurowania i oporządzenia wojskowego, weksylia (znaki bojowe, czyli sztandary, proporce), falerystyka (ordery, odznaki, odznaczenia), zbiory pieczęci i instrumentów muzycznych, zbiór sprzętu wojskowego. Ten ostatni dział oczywiście interesuje mnie najbardziej, zawiera bowiem w sobie hasło "lotnictwo". Eksponaty lotnicze prezentowane są na wystawie plenerowej, przed budynkiem muzeum. Ze względu na ograniczoną przestrzeń nie ma ich tu wiele, a większość kolekcji lotniczej znajduje się na terenie Fortu Czerniakowskiego (Muzeum Katyńskie), przy ul. Powsińskiej 13. Na terenie Muzeum Wojska Polskiego prezentowane są najcenniejsze eksponaty z kolekcji lotniczej, tj samoloty z okresu II w.św.: Jak-9, Ił-3m3, Ił-10, Tu-2 i Pe-2. Ponadto zgromadzono kilka maszyn z okresu powojennego: TS-8 BIES, TS-11 ISKRA, Mi-2, Mi-8, MiG-21 oraz najnowsze nabytki muzeum: I-22 IRYDA, Su-22 i MiG-29. Wszystkie eksponaty powojennej myśli lotniczej są w doskonałym stanie, wyremontowane, z odświeżonym kamuflażem (Mi-2 i Mi-8), szachownicami i innymi oznaczeniami. Gorzej rzecz ma się z najstarszymi i najcenniejszymi eksponatami. Lata eksponowania "pod chmurką" i zaniedbań w zakresie konserwacji zrobiło swoje. Cenne natomiast jest to, że od kilku lat muzeum zaczęło doceniać fakt posiadania w swoich zbiorach samolotów, które zachowały się na świecie zaledwie w kilku egzemplarzach. Od kilku lat prowadzone są prace restauracyjne, których efektem jest odmalowanie i zrekonstruowanie oszklenia kabiny samolotu Jak-9. Jest to na chwilę obecną najlepiej prezentujący się z wymienionej piątki samolot. Przywrócono także oszklenie w kabinie samolotu Tu-2. Także Pe-2 otrzymał nowe (tymczasowe) stery kierunku. Wiem, że wkrótce Ił-2 otrzyma nowe, zrekonstrupwane stery. W planch jest także budowa zadaszenia nad samolotami z okresu II w.św. Muzeum jest placówką budżetową i jak wszystkie tego typu jednostki finansowane jest z budżetu państwa. Jest więc "na łasce" stosownego ministra i jak wszystkie polskie muzea na nadmiar funduszy raczej narzekać nie może. Mam jednak nadzieję, że nadejdą lepsze czasy dla polskiego muzealnictwa, czasy, w których nasi włodarze miast remontować willę prezydenta za sumę, za którą można by wybudować 2-3 takie od podstaw, "sypną" gotówką na ratowanie naszych dóbr kultury. Muzeum czynne jest: - środa: w godz. 10.00 - 17.00 (wstęp bezpłatny), - od czwartku do niedzieli w godz. 10.00 - 16.00. Ceny biletów: normalny - 8 zł, ulgowy - 4 zł. Ekspozycja plenerowa - wstęp bezpłatny. Muzeum posiada własną stronę int.: www. muzeumwp.pl

MUZEUM UZBROJENIA. POZNAŃ - CYTADELA. 2008_09_09

Muzeum mieści się w parku Cytadela, na terenach dawnego Fortu Winiary i jest oddziałem Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych (z siedzibą przy ul. Armii Poznań, w Poznaniu). Fort Winiary (z XIX w.) wchodził w skład Twierdzy Poznań i został częściowo zniszczony podczas zdobywania miasta przez Armię Czerwoną w 1945. Muzeum założono w obecnej siedzibie w latach 60 XX w. i na od chwili powstania kilkakrotnie zmieniało nazwę. Obecną nosi od 1998 roku. W swoich zbiorach posiada kolekcję sprzętu wojskowego używanego przez Wojsko Polskie (czołgi, pojazdy, armaty, hałbice, samoloty i śmigłowce) oraz materiały ikonograficzne i inne militaria. Zbiory są eksponowane w zabytkowym budynku dawnego laboratorium artyleryjskiego oraz na terenie bezpośrednio doń przyległym. Stan eksponatów zanajdujących się na ekspozycji plenerowej jest niestety bardzo różny. O ile większość zabytków broni pancernej wygląda prawdopodobnie lepiej niż w chwili, gdy zeszły z linii montażowych (niedawno były poddane gruntownym pracom konserwatorskim), o tyle ze sprzętem niegdyś latającym jest gorzej. Samoloty zgromadzone pod wiatą były stosunkowo niedawno remontowane i te mają się najlepiej. Przydałoby się jednak od czasu do czasu je... umyć. Wiata chroni przed deszczem, ale nie chroni przed osadzaniem się pyłów miejskich. Jak widać na zdjęciach samoloty te pokryte są warstwą rdzawego osadu. Pozostałe eksponaty lotnicze są co prawda czystsze ("zbawienny" wpływ deszczy), ale warto byłoby zadbać o odnowienie godeł, oznaczeń i kamufalaży, jakie noszą, a raczej nosiły. Na niektórych eksponatach (Lim- 5 i SM-1) prace te częściowo wykonano, odświeżając szachownice, ale już numer burtowy (na Lim-5) jest "z innej epoki", zaś jego dodatkowe podskrzydłowe zbiorniki paliwa noszą zaledwie śladowe ilości farby, jaką były niegdyś pokryte. Z kamufażem Mi-2, "Antka" jest jeszcze gorzej. Podobnie rzecz ma się w przypadku szchownic, czy oznaczej pozostałych samolotów. Są zaledwie "bladym wspomnieniem" i ledwo czytelne. "Antek" ma dodatkowo złamaną goleń podwozia, zaś Mi-2 rozerwane płótno na usterzeniu. Koniecznie należałoby także (i to czym prędzej) zadbać o odrdzewienie i zakonserwowanie wszelkich stalowych elementów, tak, aby eksponaty nie odstraszały rdzawymi zaciekami i wrażeniem "rozkładu". W dodatku nie wszystkie samoloty i śmigłowce stoją na podporach, grzęznąc powoli w gruncie. I tu mam apel do osób odpowiedzialnych za taki stan - przywróćmy zbytkom lotniczym w tym muzeum stan godny eksponatów muzealnych, póki nie jest za późno, póki można to zrobić niewielkim nakładem kosztów i póki jeszcze przypominają bardziej eksponaty niż wraki.

MUZEUM ORĘŻA POLSKIEGO. KOŁOBRZEG. 2008_08_20

Muzeum powstało w 1963 roku. Główna jego siedziba znajduje się pod adresem : Armii Krajowej 13 (część administracyjna i biblioteka), ale większość zbiorów, w tym tzw. "wystawa plenerowa", na której zgromadzono zabytki techniki lotniczej znajduje się pod adresem: ul. Emilii Gierczak 5. Muzeum posiada w swych zbiorach cenne eksponaty związane z polskim wojskiem od czasów średniowiecza po XX wiek. Z oczywistych względów skupię się na lotnictwie. Na wspomnianej wystawie plenerowej zgromadzono 4 samoloty i śmigłowiec oraz kilkadziesiąt dział, czołgi i działa samobieżne, wyrzutnie rakietowe i maszt z okrętu ORP BURZA. Z wymienionych zabytków lotniczych w najlepszym stanie są TS-8 BIES i PZL SM-2. Obydwa eksponaty zostały pieczołowicie odrestaurowane i mogą stanowić wzór do naśladowania w tym zakresie. Szkoda tylko, że stoją "pod chmurką" wystawione na niszczące działanie przyrody (i ludzi). Pozostałe samoloty są we względnie dobrym stanie, komletne, nie zdewastowane, pokryte jednak patyną i glonami. Obrazu dopełniają wyblakłe godła i numery burtowe. Wierzę, że jest jednak tylko kwestią czasu doprowadzenie ich do stanu, w jakim prezentowane są wspomniane wcześniej dwa eksponaty. CSS-13 znajdujący się "pod dachem" (w tzw. "pawilonie wystawienniczym") jest oczywiście w doskonałej kondycji. Godziny otwarcia muzeum: od wtorku do niedzieli: 10.00 - 17.00. Ceny biletów: normalny - 7 zł, ulgowy - 5 zł, opłata za fotografowanie - 5 zł. W niedzielę wystawa plenerowa udostępniana jest bezpłatnie.

POMNIK LOTNIKÓW RAF-u. KARSIBÓR. 2008_08_18

Ta minigaleria zawiera zdjęcia pomnika poległych w 1945 roku lotników RAF-u, członków załogi Lancastera NG228 (oznaczenie taktyczne: KC-V) z 617 Dywizjonu Bombowego. Samolot został zestrzelony przez niemiecką artylerię przeciwlotniczą podczas ataku na pancernik LUTZOW, zakotwiczony w Zalewie Szczecińskim. Więcej szczegółów - na zdjęciu jednej z dwóch tablic ustawionych w pobliżu pomnika. Elementem zasadniczym pomnika ustawionego w miejscu upadku samolotu jest końcówka jego skrzydła, ustawiona na postumencie z granitowych bloków. Fragment skrzydła Lancastera jest w zadziwiająco dobrym stanie, jak na tak długi czas spędzony "pod chmurką". Dojazd do pomnika jest oznaczony - we wsi Karsibór (dziś jest to część Szczecina) należy skręcić tuż za posesją nr 61 (w prawo), w drogę, która po ok 300 metrach zamienia się z utwardzonej w polną, dojechać do lasu, następnie po ok 1.0 km jazdy przez las dociera się do miejsca, w którym po prawej jest prowadzony wyrąb lasu, a po lewej stoi jedna z dwóch wspomnianych wcześniej tablic pamiątkowych. Pomnik znajduję się ok 50 metrów za tablicą, w głębi lasu.

MiG-21bis, ''0845'', KĘTRZYN WILAMOWO. 2008_08_02

Zaledwie dwa zdjęcia MiG-a stojącego przed budynkiem portu lotniczego Kętrzyn Wilamowo (w towarzystwie PZL Mi-2). Niestety sposób ustawienia eksponatów - względem budynku i stron świata, ich ogrodzenie taśmą i tłumy ludzi po południu sprawiły, że nie sposób było zrobić sensownych zdjęć (podczas ostatniego Festynu Lotniczego Mazury) w ilości większej niż wymienionej wyżej. Mi-2 musi na sesję zaczekać...

MUSEU DO COMBATENTE. LIZBONA - BELEM, PORTUGALIA. 2008_07_12

Muzeum Kombatantów położone jest nad brzegiem Tagu, w lizbońskiej dzielnicy BELEM, tuż obok twierdzy BELEM - jednego z ważniejszych zabytków Lizbony. Muzeum zostało założone jako placówka Portugalskiej Ligii Kombatantów i gromadzi zbiory związane z historią portugalskich sił zbrojnych. W pomieszczeniach muzeum znajdują schronienie także czasowe wystawy o różnej tematyce. Miałem okazję odwiedzić muzeum w czasie, gdy czynna była wystawa poświęcona wynalazkom Leonarda da Vinci. Zgromadzono na niej działające, drewniane modele - makiety różnych machin. Wystawa była "interaktywna", tzn można było, a nawet było wskazane wszystkiego dotykać i wprawiać w ruch. Z mojego punktu widzenia najciekawsze były oczywiście trzy modele: śmigłowca, lotni i powiększonego fragmentu końcówki skrzydła lotni, pokazującego mechanizm ruchu tejże końcówki (lotnia była mięśniolotem - ornitopterem według mojej próby zaklasyfikowania jej). Muzeum posiada także niewielką, stałą ekspozycję plenerową - zgromadzono tu: sekcję nosową Fiata G-91, śmigło, czołg, trochę dział okrętowych i nabrzeżnych. Wstęp płatny - dorośli: 5 Euro, dzieci: 3.50 Euro. Czynne codziennie w godz. 10.00 - 19.00. Dojazd - opisałem w tekście do galerii z Museo de Marinha.

SANTA CRUZ, REPLIKA - POMNIK. LIZBONA - BELEM, PORTUGALIA. 2008_07_12

Jest to pomnik - replika samolotu Fairey IIID o imieniu "Santa Cruz", na którym 17.06.1922 dwaj argentyńscy piloci: Gaugo Countinho i Sacadura Cabral pokonali jako pierwsi piloci południowy Atlantyk, przelatując trasę: Lizbona - Rio de Janeiro. Replika samolotu jest metalowa (stoi na betonowym cokole) i została ustawiona w 1966 roku, w miejscu, z którego śmiałkowie ruszyli na podbój Atlantyku, tzn w lizbońskiej dzielnicy Belem, tuż przy nabrzeżu, obok tzw "pomnika odkryć geograficznych". Dokładnie naprzeciwko, po drugiej stronie ulicy znajduje się jeden z najważniejszych zabytków Portugalii - Klasztor Hieronimitów, w którym dziś mieści się m.in. Museu de Marinha (Muzeum Marynarki). W muzeum tym godne miejsce znalazł oryginał samolotu, którego replikę ustawiono na cokole.

MUSEU DE MARINHA. LIZBONA - BELEM, PORTUGALIA. 2008_07_12

Muzeum Żeglugi zajmuje część jednego z najważniejszych zabytków Portugalii - Klasztoru Hieronimitów, znajdującego się w Belem, dzielnicy Lizbony, dokładnie naprzeciwko Pomnika Odkryć Geograficznych. Jak sama nazwa wskazuje zgromadzono tu eksponaty związane z marynistyką. Muzeum jest prawdziwym rajem dla modelarzy okrętowych - posiada w swych zbiorach kilkaset modeli statków i okrętów ze wszystkich epok. Niektóre spośród modeli żaglowców budzą szacunek pokaźnymi rozmiarami, wszystkie natomiast precyzją i starannością wykonania. Do najcenniejszych eksponatów należy sekretarzyk Vasco da Gamy - pochodzący z jego okrętu. Ponadto dość licznie zgromadzono przykłady broni palnej i białej, umundurowania marynarzy, mapy i przyrządy nawigacyjne. Zbiory są tak liczne, że zajmują kilka pięter, na uważne obejrzenie ich należy przeznaczyć cały dzień. Dla mnie najcenniesze były jednak eksponaty z pogranicza marynarki i lotnictwa. Jest ich zaledwie cztery (w tym jeden silnik lotniczy), ale za to jakie! Najważniejszym spośród trzech samolotów tu zgromadzonych jest hydroplan Fairey IIID, na którym dokonano (w 1922 roku) historycznego przelotu nad południowym Atlantykiem (więcej szczegółów - w opisie do pomnika - repliki tego samolotu, stojącego naprzeciwko muzeum). Kolejnym cennym eksponatem jest łódź latająca SCHRECK - rzadki okaz w muzeach. Trzecim najmniej cennym eksponatem lotniczym jest samolot - amfibia Grumman WIDGEON. Wszystkie trzy samoloty są w doskonałym stanie, pieczołowicie odrestaurowane. Fairey wygląda jakby dopiero co "zszedł" z linii montażowej. Zawsze w takich przypadkach mam klasyczny dylemat - ile i czy warto było - poświecono z oryginalnej substancji samolotu na rzecz nienagannego wyglądu. Drewniana łódź latająca SCHRECK wygląda natomiast tak, jakby była w 100 procentach oryginalna. Jeśli tak nie jest - wykonano kawał dobrej roboty przy "postarzaniu" nowych elementów podczas rekonstrukcji. Samoloty zgromadzono w tej części muzeum, która zajmuje nowoczesny pawilon dobudowany do zabytkowego klasztoru i zwiedza się ją na końcu - ze względu na wymuszony kierunek zwiedzania. Muzeum czynne jest od wtorku do niedzieli: - w okresie VI-IX: w godz. 10.00 - 18.00 - w okresie X - V: w godz. 10.00 - 17.00. Muzeum zamknięte jest w święta. Wstep wolny w niedzielę do godz. 13.00. Ceny biletów: dorośli - 3 Euro, dzieci (6-17 lat) - 1,5 Euro. Dojazd - najlepiej koleją: linia do CASCAIS, przystanek BELEM, ponadto: tramwaj nr 15, autobusy: 27, 28, 29, 43, 49, 51, 112. Muzeum posiada stronę informacyjną: www.museumarinha.pt (niestety wyłącznie portugalska wersja językowa).

MUSEU DO AR. ALVERCA, PORTUGALIA. 2008_07_09

Muzeum położone jest ok. 15 km na północ od Lizbony, na obrzeżach miasteczka ALVERCA, tuż obok stacji kolejowej (doskonały dojazd z Lizbony) i bazy wojskowej. Początki muzeum były trudne i sięgają 1953 roku. Wówczas to po raz pierszy po II w.św. poczyniono pierwsze przymiarki w celu utworzenia muzeum lotnictwa, aczkolwiek po raz pierwszy idea założenia takiego muzeum w Portugalii pojawiła się już w 1909 roku. Wówczas to zaproponował utworzenie takiej placówki admirał marynarki Gago Countinho, znany z pionierskiego przelotu nad Atlantykiem. Po latach tworzenia różnych projektów muzeum ostatecznie założono (dekretem odpowiednich władz) w 1968 roku z siedzibą w Alverca. Zbiory zajmują jeden duży hangar, 3 mniejsze sale oraz plac przed budynkiem muzeum (łącznie ok. 3000 m kw. powierzchi). Główną część hangaru zajmują repliki samolotów z początków lotnictwa (Bleriot XI, Santos Dumont DEMOISELLE), okresu I w.św. (Caudron G-III, Farman MF-4), oraz replika samolotu Fairey IIID, o imieniu "SANTA CRUZ", znanego z pionierskiego przelotu, o którym piszę powyżej. Oryginał tego samolotu stoi w Lizbonie, w Muzeum Żeglugi (zdjęcia są w kolejnej galerii). W muzeum zgromadzono łącznie ok. 20 samolotów, kilkadziesiąt silników, śmigieł, pocisków rakietowych, bomb, kilka paneli instrumentów pokładowych i foteli, symulator lotu, mundury i kombinezony pilotów oraz mnóstwo różnego rodzaju pamiątek po pilotach, począwszy od nakryć głowy, po medale, trofea, dokumenty i rzeczy osobiste. Do tego sporo modeli i rycin z przykładami malowań samolotów. Wszystkie ekponaty są w doskonałym stanie (może poza A-7, który jest eksponowany bez silnika, z dość mocno wypłowiałym kamuflażem i "kuleje" na prawą goleń), dość dobrze opisane i w kilku przypadkach eksponowane w taki sposób, że można zajrzeć do kokpitu. Część eksponatów (z racji braku miejsca - jak się domyślam) znajduje się w filii muzeum, w miasteczku SINTRA (a właściwie w małej wiosce już poza granicami Sintry), na terenie bazy wojskowej. Więcej o tym w opisie do stosownej galerii. Dla osób jadących samochodem cenna wskazówka - drogowskazy do muzeum rozmieszczono w miasteczku tak, że nie sposób nie trafić. Niby drobiazg, a jaki przydatny. Godziny otwarcia muzeum: od wtorku do niedzieli: od 10.00 - 17.00 (w okresie od lipca do września: 10.00 - 18.00). W poniedziałki i święta muzeum jest nieczynne. Ceny biletów: dorośli - 1,5 Euro (!), ulgowe (studenci i opiekunowie) - 0,5 Euro. Dzieci do 12 roku życia - wstęp gratis.

MUSEU DO AR. SINTRA, PORTUGALIA. 2008_07_08

Muzeum Lotnictwa w Sintra nie jest samodzielną placówką muzealną, a jedynie filią Muzeum Lotnictwa w Alverca. Prawdopodobnie ze względu na "szczupłość" miejsca w Alverca, część eksponatów zgromadzono na terenie bazy wojskowej w Sintra. A właściwie w miejscowości Granja, leżącej na obrzeżach Sintry. Prawdopodobnie dlatego próżno szukać jakichkolwiek drogowskazów do muzeum. Jedyną wskazówką jest Cessna T-37 ustawiona na cokole, tuż obok jednej z dróg wylotowych z Sintry, przy skrzyżowaniu z wąską drogą dojazdową do leżącej nieopodal wspomnianej bazy wojskowej. Eksponaty zgromadzono w trzech połączonych ze sobą hangarach oraz na płycie postojowej przed nimi. Zbiory liczą (według mojej rachuby) 28 samolotów i śmigłowców, kilka silników lotniczych, kilka foteli wyrzucanych, latający cel, wieżyczka strzelecka (z samolotu Beech C18), kilka samochodów i stale są powiększane. Wśród eksponatów znalazłem kolejnego T-6, będącego w trakcie odbudowy. Będzie eksponowany w barwach lotnictwa jednej z portugalskich kolonii. Wszystkie zabytki są w wyśmienitej kondycji, odrestaurowane, lśnią nową farbą drobnym odstępstwem od tej reguły są: F-84 i A-7 z nieco już wypłowiałym kamuflażem i oznaczeniami. Kilka spośród nich jest utrzymywanych w stanie zdatnym do lotu (Piper PA-18, DH-82, Do-27 i Max Holste BROUSSARD. Samoloty te uczestniczą w pokazach zarówno na terenie Portugalii, jak i poza jej granicami. Miałem także okazję spotkać na płycie lotniska zgromadzone samoloty brazylijskiego zespołu akrobacyjnego "Esquadrilha de Fumaca", niestety nie pozwolono mi do nich podejść. Podobnie jak do trzech Chipmunków stojących tuż obok. Ponieważ kolekcja znajduje się na terenie bazy wojskowej zwiedzanie jest bezpłatne. Wymagane jest tylko posiadanie odpowiedniej przepustki, którą uzyskuje się (oczywiście) w biurze przepustek, tuż przy wejściu na teren bazy, oraz "zorganizowanie" odpowiedniej osoby ("opiekuna") oprowadzającej po muzeum. Niby drobiazg, ale w moim przypadku zajęło to wszystko godzinę. Za to oficer, który mnie oprowadzał okazał się niezwykle sympatycznym pasjonatem lotnictwa i "chodzącą encyklopedią" z zakresu wiedzy o zgromadzonych eksponatach. Poświęcił dla mnie nawet swoją przerwę na sjestę, za co jestem mu ogromnie wdzięczny. Tu wyjaśnienie - ekspozycja dostępna jest dla zwiedzających w godzinach 9.00 - 16.00 z przerwą (na wspomnianą sjestę): od 12.00 do 14.00. Osobom chcącym fotografować radzę pojawić się u bram bazy jak najwcześniej. Mimo stosunkowo niewielkiej liczby eksponatów zrobienie zdjęć zajęło mi 3 godziny (używałem statywu - w hangarach jest dość ciemno), nie licząc godziny spędzonej w biurze przepustek. Dodam, że nie zrobiłem wnętrz kilku eksponatów spośród tych, do których można wejść. Mam więc po co wrócić do Sintry...

SZD-24A FOKA 4, ''SP-2243'', PORT LOTNICZY WARSZAWA OKĘCIE. 2008_06_30

Kilka zdjęć "Foki" zrobionych podczas oczekiwania na odprawę przed lotem do Lizbony.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2008_06_28

Piknik lotniczy na krakowskich Czyżynach jest zawsze dla mnie okazją do zrobienia paru zdjęć "nowościom" krakowskiego muzeum, eksponatom, które odrestaurowano w ciągu ostatniego roku oraz wszystkim tym, które zmieniły swoje miejsce na wystawie plenerowej oraz - nie będę ukrywał - zwyczajnie "nawiną" mi się pod obiektyw. I jak zawsze podczas "obróbki" zdjęć odkrywam, że o czymś zapomniałem, że jakiś samolot miałem sfotografować z drugiej strony, że miałem "zrobić" jakieś detale, ale coś mnie odciągneło i już nie wróciłem do niego. Spowodowane to jest pośpiechem w jakim robię te zdjęcia przed udaniem się na górkę spotterską (niektórzy uczestnicy pikniku przylatują w ostatniej chwili, wczesnym rankiem). A ponieważ zawsze jestem później niż założyłem - efekt jest właśnie taki. Plus tej sytuacji jest natomiast taki, że będę miał co fotografować w przyszłym roku, czego sobie i innym spoterom życzę.

TECHNISCHES MUSEUM WIEN. WIEDEŃ, AUSTRIA. 2008_05_25

Wiedeńskie Muzeum Techniki znajduje się przy ul. MARIAHILFER STRASSE 212. Jego początki sięgają 1867 roku, kiedy to prof. Wilhelm Franz po powrocie z Paryskiej Wystawy Światowej postanowił utworzyć pierwsze austriackie muzeum techniki. W 1879 roku otworzył Technologiczne Muzeum Rzemiosła, a w roku 1893 - Austriackie Muzeum Historii Pracy. Jednocześnie obok tych prywatnych przedsięwzięć powstawały muzea państwowe: muzeum poczty, muzeum kolei, muzeum higieny. W wyniku połączenia tych placówek powstało obecne Muzeum Techniki, z siedzibą w obecnym miejscu. Kamień węgielny pod budowę gmachu muzeum położył osobiście cesarz Franciszek Józef. Muzeum otwarto 6 maja 1918 roku. II w.św. instytucja przetrwała bez wiekszych zniszczeń. Od 1945 roku jedyną większą wprowadzoną zmianą była rozbudowa (w latach 50-ch XX wieku) związana z koniecznością powiększenia powierzchni wystawowej. Na łącznej powierzchni 22.000 m kw. zgromadzono tysiące eksponatów. Ekspozycja podzielona jest na tematyczne działy: zjawiska przyrodnicze, instrumenty muzyczne, media, energia (pozyskiwanie i przetwarzanie surowców energetycznych), hutnictwo, transport (zachowano m.in. wagon - salonkę, którym podróżowała cesarzowa "Sisi", wraz z jego oryginalnym wyposażeniem i rzeczami osobistymi cesarzowej). Prawdopodobnie nie wymieniłem wszystkich działów, interesowały mnie właściwie wyłącznie eksponaty związane z lotnictwem. Jest ich - o dziwo - niewiele, zaledwie kilka, ale wśród nich cztery są cennymi zabytkami, zaś jeden spośród nich to prawdziwy "diament w popiele". Mam na myśli skrzydło Lilienthala, zmniejszoną wersję skrzydła znanego jako "NORMAL-SEGELAPPARAT", czyli tzw. "STORMFLUGEL-MODELL" (w narzeczu indian znad środkowej Wisły znaczy to tyle co "TAŃCZĄCY-Z-WICHURAMI"). Jest to prawdopodobnie jedyny egzemplarz zbudowany przez Otto do lotów przy silnym wietrze. Zabytek przechowywany jest - jak przystało na tak cenną pamiatkę po pionierze lotnictwa - w szklanej, klimatyzowanej gablocie. Zachował się, zresztą w bardzo dobrym stanie. Według mojej oceny większość płótna z poszycia skrzydeł i usterzeń jest oryginalna. Poza tą - moim zdaniem - absolutnie bezcenną pamiątką, muzeum jest w posiadaniu: samolotu myśliwskiego (rodzimej produkcji) z I w.św.(Aviatik D.I), dwóch szybowców z okresu międzywojennego (Gumpert G2 i Hutter H176), samolotu DH.104 DOVE, śmigłowca ECUREUIL, żyrokoptera (kostrukcji niejakiego Westermayera), latawca z okresu I w. św., repliki samolotu ETRICH TAUBE oraz niewielkiej kolekcji silników lotniczych. O ile mi wiadomo Aviatik D.I jest jednym z dwóch zachowanych na świecie egzeplarzy tego typu samolotu. Drugi znajduje się w Muzeum Lotnictwa, w Seattle (USA). Egzemplarz "wiedeński" wygląda na 100 proc. oryginał (łącznie z płótnem i farbą na nim), ten przechowywany w USA ntm. wygląda (na zdjęciach, w internecie - nie miałem okazji obejrzeć go na własne "obiektywy") znacznie bardziej "świeżo". Prawdopodobnie był restaurowany i posiada nowe opłótnienie (i siłą rzeczy malowanie). D.I z Wiednia został częściowo "pocięty", tak, aby pokazać silnik i wnętrze kabiny pilota. Zdjęto także płótno z obydwu prawych skrzydeł, i częściowo pokrycie sklejkowe z prawego statecznika poziomego, aby pokazać kostrukcję tychże. Zawsze w takich przypadkach budzi to mój sprzeciw i oburzenie, ale do niedawna takie praktyki w muzeach, (mające na celu "udydaktycznianie" placówki) były normą. Jeśli oznaczenia na samolocie są oryginalne, to egemplarz ten pochodzi z zakładów "Thone und Fiala" (produkowały serię o numerze 101). Samoloty tego typu były produkowane przez pięciu różnych producentów (łącznie w 11 seriach) i każda z serii produkcyjnych, (pochodząca nawet od tego samego producenta) różniła się od pozostałych zastosowanym silnikiem, śmigłem i drobnymi szczegółami konstrukcyjnymi. Na tym typie samolotu latało większość austro-węgierskich asów myśliwskich, w tym Frank Linke - Crowford. Obydwa szybowce z okresu międzywojennego to także cenne eksponaty. Jeden z nich - Gumper G.2 wygląda na 100 proc. oryginał (ciemne, zbrązowiałe płótno i elementy drewnianej konstrukcji), ntm. na Hutterze prawdopodobnie jeszcze stosunkowo niedawno latano. Muzeum otwarte jest: od poniedziałku do piątku - w godz. 9.00 - 18.00, w soboty, niedziele i dni wolne: 10.00 - 18.00. Dojazd: - tramwaj 52 i 58 (przystanek: PENZINGER STRASSE), tramwaj 10 (przystanek JOHNSTRASSE/LINZERSTRASSE), - metro: U3 do stacji JOHNSTRASSE (+10 min spacer), - metro: U4 do stacji SCHUNBRUNN (+10 min spacer przez park). Ceny biletów: zwykły - 8,5 Euro, ulgowy - 5,0 Euro, dzieci do lat 6 - gratis.

DEUTSCHES MUSEUM, FLUGWERFT SCHLEISSHEIM. OBERSCHLEISSHEIM k. MONACHIUM, NIEMCY. 2007_11_03

Muzeum znajduje się ok. 15 km od centrum Monachium. Położone jest na terenie parku należącego do kompleksu zamkowo-parkowego (tzw. "Stary Zamek"), siedziby rodowej królów bawarskich ("dom rodzinny" cesarzowej "Sisi"), przy ulicy EFFFNERSTRASSE 18. Eksponaty zgromadzono w dwóch dużych hangarach. Pierwszy w kolejności zwiedzania to tzw. "główny hangar historyczny". Znajdują się tu: DC-3, Horten H IV, Fieseler Fi 156, Fokker VII, WACO YKS-6, Bucker Bu 181 BESTMANN, Udet FLAMINGO, Mu 10 MILAN, DFS OLYMPIA MEISE, LF-1 i SB-13. Stąd poprzez łącznik (tzw. "hala Lilienthala", zawierający eksponaty z okresu początków lotnictwa - najcenniejszy element zbiorów) dochodzi się do tzw. "nowej hali wystawowej", gdzie zgromadzono konstrukcje lotnicze z kategorii "general aviation", prototypy pionowzlotów oraz kolekcję odrzutowych samolotów bojowych, rakietę i pokaźną kolekcję silników lotniczych. Stąd poprzez korytarz - antresolę wejść można do hali "warsztatowej", gdzie prowadzi się prace restauracyjne nad eksponatami. Postęp tychże można oglądać ze wspomnianej antresoli, bez możliwości zejścia na poziom podłogi. Miałem okazję zastać w tym pomieszczeniu samolot CASA C-2.111 (Heinkel He 111), podczas końcowych prac nad przywróceniem go do stanu świetności. Samolot będzie w przyszłości eksponowany w barwach lotnictwa Hiszpanii. Wspomniałem o najcenniejszej części zbiorów muzeum w Obeschleissheim zgromadzonej w "hali Lilienthala". Są to: szybowiec skonstruowany przez Wolfmullera (oryginał, za wyjątkiem statecznika poziomego, który nie zachował się) oraz pierwszy niemiecki samolot zbudowany w 1910 roku przez Vollmoellera i oblatany przez brata konstruktora. Samolot napędzany trzycylindrowym silnikiem Anzani przeleciał dystans 300 metrów na pułapie 6 metrów. Samolot jest niekompletny - zachował się kadłub o konstrukcji szkieletowej wraz z łożem silnika, elementami konstrukcyjnymi podwozia i jednym skrzydłem. Wszystkie eksponaty są - jak przystało na niemieckie muzeum - nie tylko w doskonałym stanie technicznym, ale także starannie wyczyszczone, co nie jest takie proste, jeśli wiąść pod uwagę ich ilość (i oczywiste w niektórych muzeach, spośród tych jakie dane było mi dotychczas zwiedzać). Nie ma tu mowy o przysłowiowych "zakurzonych muzealnych starociach". W dodatku wszystkie eksponaty są doskonale opisane. Tablice informacyjne mogą stanowić wzór do naśladowania: przejrzyste, estetyczne. Krótka historia konstrukcji, zdjęcie, rysunek, dane techniczne, do tego dwie wersje językowe (niemiecka i angielska). Nie pozostawiają wątpliwości co do tego, którego eksponatu dotyczą. Przy tym jednolita dla całego muzeum forma daje poczycie ładu i porządku. Może to drobiazgi, ale po wizycie w muzeum na Le Bourget zacząłem doceniać je i zwracać uwagę na rzetelność informacji tam zawartych. Na terenie muzeum znajduje się bar i biblioteka oraz (co również nauczyłem się doceniać) szatnia samoobsługowa z zamykanymi szafkami. Muzeum otwarte jest codziennie w godz. 9-17. Wstęp płatny: dorośli - 5 Euro, dzieci powyżej 6 lat i grupy zorganizowane - 3 Euro. Dojazd: S-BAHN, linia S-1 (FREISING/AIRPORT). Miejscowość OBERSCHLEISSHEIM położona jest 2 stacje przed monachijskim lotniskiem. Dojście do muzeum - jak przystało na kraj ludzi lubiących porządek - oznakowane. Tabliczki informujące o kierunku "do muzeum" znajdują się już na peronach stacji S-Bahn-u. Spacer zajmuje ok 15 minut.

RADOM SADKÓW. 2007_09_01

Kilka zdjęć eksponatów stojących na terenie jednostki wojskowej w Radomiu. Zdjęcia zostały zrobione "przy okazji" AIR SHOW RADOM'2007.

WOJSKOWA AKADEMIA TECHNICZNA, WARSZAWA BEMOWO. 2007_08

W tej minigalerii zamieszczam kilkanaście zdjęć aksponatów stojących na terenie należącym do WAT-u, przyległym do lotniska Babice (od strony ul. Radiowej). Samoloty są w doskonałym stanie. Ekspozycja widoczna jest od ul. Radiowej, wstęp wolny.

MUSEE DE L'AIR ET DE L'ESPACE. LE BOURGET, PARYŻ, FRANCJA. 2007_08_15,16

Jest to najstarsze na świecie MUZEUM LOTNICTWA I KOSMONAUTYKI. Początki kolekcji sięgają roku 1919. W obecnej siedzibie funkcjonuje od 1975. Po licznych przenosinach muzeum ulokowało się na terenie lotniska Le Bourget, znanego z odbywającego się tu co dwa lata PARIS AIR SHOW. Eksponaty zgromadzono w pięciu dużych pomieszczeniach - hangarach i dawnych budynkach portu lotniczego. Podzielono je tematycznie według okresu, z jakiego pochodzą. Przed wejściem do muzeum wystawiono na wysokich i smukłych słupach trzy eksponaty - Fouga CM.170 MAGISTER, w oryginalnym malowaniu, w jakim latały w Patrouille de France. Po minięciu recepcji (i kasy biletowej) na wprost wychodzimy na płytę lotniska , gdzie stoi Boeing 747. Samolot udostępniono do zwiedzania (dopłata w kasie do biletu wstępu: 2,5 Euro). Tuż obok stoją rakiety Ariane, a także mały hangar (typu "namiot" - wygląda jak konstrukcja tymczasowa), w którym zgromadzono samoloty z II w.św. Tuż obok znajduje się kolejny hangar, w którym stoją dwa samoloty CONCORDE, w tym jeden z prototypów. Dodatek 2,5 Euro do biletu wstępu umożliwia zwiedzenie także tych eksponatow. Jeśli natomiast po odejściu od kasy biletowej skierujemy się w lewo, zwiedzamy kolejno: hangar poświęcony astronautyce i kosmosowi, następnie salę z eksponatami z okresu 20-lecia międzywojennego oraz powojennymi (lotnictwo cywilne). Kolejno przechodzimy do hangaru poświęconego tematyce lotnictwa wojskowego (stoją tu konstrukcje francuskie z okresu powojennego oraz samoloty używane przez francuskie lotnictwo a nie będące rodzimymi konstrukcjami, jak np. SABRE, SUPER SABRE, czy VAMPIRE. Jeśli natomiast pójdziemy za kasą w prawo - wejdziemy do długiego i wąskiego budynku, w którym zgromadzono kolekcję eksponatów z okresu od początku lotnictwa do I w.św. (włącznie). Olbrzymia większość to oryginały! Niestety nie dane mi było zobaczyć tej części ekspozycji, która do niedawna znajdowała się na płycie lotniska. Stała tu pokaźna kolekcja "pasażerów", samolotów bojowych i treningowych. Została przenieniesiona w bliżej nieznane mi miejsce i nie jest (mam nadzieję, że czasowo) udostepniona zwiedzającym. Oznaczać to może fakt, że muzeum jest w trakcie rozbudowy po pożarze, jaki miał miejsce przed kilku laty. Wypalony hangar straszy do dziś okopconymi oknami. Ważnym elementem muzeum jest biblioteka i czytelnia oraz archiwum - Centrum Dokumentacji Lotniczej. Tuż obok recepcji znajduje się sklep modelarsko - pamiątkarski. Bilet wstępu do muzeum kosztuje 7,0 Euro (jednodniowy, dla jednej osoby). Cennik jest jednak mocno rozbudowany i oferuje różne opcje. Muzeum jest tak rozległe i bogate w atrakcje, że nie sposób zwiedzić go w ciągu jednego dnia - o ile zwiedzanie ma być połączone z fotografowaniem. Ja poświęciłem na to dwa dni. Kilka informacji jak dotrzeć do muzeum (nie ma go w żadnym z przewodników o Paryżu). Najwygodniejszy dojazd - metrem, linia "B". Tu uwaga: linii "B" jest kilka (bodajże 3: "B1", "B3" i "B5") i nie każdy z pociągów zatrzymuje się na stacji "Le Bourget". Wiem, bo doświadczyłem. Właściwa linia to linia "B3". Tu uprzedzam - zdarzają się błędy w informacjach wyświetlanych na peronach. Wiem, bo tego także doświadczyłem. Po wyjściu z pociągu na stacji Le Bourget należy kierować się w lewo. Około 300 m na wprost od wyjścia z odworca (pierwsza większa poprzeczna ulica, ze "światłami") znajduje się przystanek linii 153. Radzę skorzystać - do lotniska jest jeszcze ok. 2,5 km. Wsiąść należy w kierunku zgodnym z kierunkiem jazdy pociągu. Autobus zatrzymuje się naprzeciwko wejścia do muzeum.

MUSEE DES ARTS ET METIERS. PARYŻ, FRANCJA. 2007_08_14

MUZEUM SZTUK I MIAR jest najstarszym w Europie (więc i na świecie) muzeum techniki. Jest częścią CONSERVATOIRE NATIONAL DES ARTS ET METIERS, instytucji założonej podczas Rewolucji Francuskiej, 10 października 1794 roku przez opata Henri Gregoire'a, z siedzibą w budynku zlikwidowanego (przez rewolucję) klasztoru Benedyktynów i przyległym doń kościele św. Marcina. Konserwatorium miało być uczelnią kształcącą w zawodach rzemieślniczych, zaś gromadzone zbiory służyły jako pomoce naukowe. Profil uczelni nie zmienił się do dnia dzisiejszego, natomiast ilość zgromadzonych pomocy naukowych wymusiła wyodrębnienie muzeum jako samodzielnej placówki o nazwie jak w tytule. Obecnie w zbiorach muzealnych znajduje się ponad 80 tysięcy obiektów i wystawiane są w kilku kategoriach tematycznych na pięciu kondygnacjach budynku dawnego klasztoru oraz w nawie i prezbiterium byłego kościoła. Muzeum odwiedziłem z zamiarem fotografowania zabytków lotniczych, nie zainteresowany zupełnie pozostałą częścią zbiorów, ale z racji wymuszonego kierunku zwiedzania już po chwili wdzięczny byłem opatrzności za ten fakt. Wynalazki stanowiące "kamienie milowe" w rozwoju techniki, nazwiska naukowców znane mi dotychczas tylko z podręczników szkolnych, przyrządy, którymi ci ludzie się posługiwali (i które konstruowali) - to wszystko miałem tu na wyciągnięcie ręki. Nie sposób tu wymienić wszystkich eksponatów, przy których warto się zatrzymać, ale postaram się wspomnieć o kilku; astrolabium Arseniusa (1569 rok), pierwszy pojazd (ciągnik artyleryjski) z napędem mechanicznym (parowym) z 1769 roku - Nicolasa Cugnota, pierwsze silniki spalinowe (zbudowane przez Etienne Lenoire'a), instrumenty laboratoryjne Lavoisiera (tego od gazów, współautora prawa zachowania masy reakcji chemicznych), pierwsze mechaniczne kalkulatory Pascala (XVII w.), wahadło Foucalta, kamera i projektor braci Loumiere i wiele, wiele innych. Do tego wszystkie te eksponaty to oryginały. Zabytków techniki lotniczej jest niewiele, nie wszystkie ponadto są eksponowane. Udostępniono: samolot Adera (jeden z dwóch, jakie zbudował), Bleriot XI - oryginał, na którym Louis Bleriot przeleciał 25 lipca 1909 roku nad Kanałem La Manche, samolot Breguet R1U, mięśniolot-halikopter, oraz jeszcze jeden samolot, którego nazwiska konstruktora nie udało mi się dotychczas ustalić (brak tabliczek informacyjnych). Jest jeszcze pojazd (o nazwie HELICA) z napędem śmigłowym, konstrukcji Leyata (skrzyżowanie samochodu z samolotem) - jeden z dwóch zachowanych na świecie (drugi znajduje się w Narodowym Muzeum Motoryzacji, w Beaulieu). Leyat zbudował (w latach 1919 - 1925) 30 pojazdów różniących się kształtem nadwozia, cechą wspólną wszystkich był napęd śmigłowy, drewno do budowy nadwozi i "sterowanie" za pomocą kół tylnych. Na jednym z egzemplarzy, wyposażonym w dwucylindrowy silnik "SCORPION" o poj. 1 Litra i mocy zaledwie 8 KM osiągnięto na torze MONTHLERY (w 1927 roku) prędkość 171 km/h. Muzeum znajduje się przy ul. REAUMUR 60. Dojazd: metrem - linie 3 i 11 (stacja ARTS ET METIERS), lub linia 4 (stacja REAUMUR - SEBASTOPOL). Autobusy: 20, 38, 39, 40. Muzeum położone jest 5 minut spacerem od CENTRUM POMPIDOU. Otwarte w godz: 10 - 18, od wtorku do niedzieli (we wtorki dodatkowo do 21.30). Wstęp: dorośli - 6,5 Euro, dzieci - 4,5 Euro.

MOUSEIO POLEMIKIS AEROPORIAS. DEKELEIA - TATOI. GRECJA. 2007_07_16

MUZEUM LOTNICTWA GRECKIEGO znajduje się na terenie bazy wojskowej w miejscowości DEKELEIA, ok. 15 km na północ od ATEN. Stacjonują tu szkolne Cessny 172 oraz pożarnicze: M-18 DROMADER i Grumman AgCat. Istnieje od 1996 roku. Mimo młodego wieku może pochwalić się pokaźnym i ciekawym zbiorem eksponatów. Część zbiorów wystawiana jest w hangarze (także zabytkowym - z czasów II wojny św.), część poza nim, "pod chmurką". Niniejszy opis kolekcji będzie dotyczył stanu zastanego przeze mnie w dniu zwiedzania, który różni się od stanu aktualnego, co wnoszę z artykułu zawartego w "Aero", nr 1/2008 (polecam). A zatem na ekspozycji plenerowej wystawiono od strony wjazdu na teren lotniska: wydobyte z Morza Sródziemnego (w 2006 r.) wraki Junkersów: Ju 52/3m i Ju 87D-3/trop. Obydwa samoloty są w niezłym stanie. "Ciotka Ju" ma być eksponowana w postaci wraku, natomiast "SZTUKASA" muzeum zamierza poddać rekonstrukcji. Po drugiej stronie hangaru wystawiono konstrukcje użytkowane po II w.św. przez greckie lotnictwo (wyjątkiem jest ex-polski Lim-2, eksponowany w barwach Korei Płn). Stoją tu: trzy F-86 SABRE, Grumman ALBATROS, Sikorsky HU-19B, A-7 CORSAIR II, Cessna T-37, dwa F-5 FREEDOM FIGHTER, cztery F-104 STARFIGHTER, dwa F-102 DELTA DAGGER (z których jeden jest prototypem), Lockheed T-33 oraz flota statków powietrznych, którą podróżował król Grecji Konstantyn II: C-47, GULFSTREAM G-159 i Bell B-47. Ponadto na ekspozycji plenerowej zobaczyć można rakietowe pociski przeciwlotnicze, kilka pojazdów, agregatów lotniskowych i reflektorów przeciwlotniczych. Część kolekcji znajdująca się w hangarze, to: DH-82 TIGER MOTH, H.M.14 POU DU CIEL, AT-6G TEXAN, SB2C-5 HELLDIVER (jeden z zaledwie pięciu zachowanych), wrak BLENHEIM-a Mk.IVF, (doskonale zachowany, niemal kompletny - brakuje tylko kabiny), skrzydło BEUFIGHTER-a i statecznik pionowy kolejnego Ju 52. Wszystko to stoi po jednej stronie hangaru, po przeciwnej zaś ustawiono odrzutowce: trzy F-84 (w różnych wersjach) i F-86D SABRE. Muzeum jest w posiadaniu kolejnego Ju 52 (wydobyty wiosną 2007), niestety nie mogłem go zobaczyć. Podejrzewam, że był w trakcie prac konserwatorskich (ma zostać odrestaurowany). Także SPITFIRE-a Mk.IXc będącego na stanie muzeum nie dane mi było obejrzeć - dwa dni przed moim przyjazdem został odesłany do Anglii na remont. Poza samolotami zgromadzono w hangarze, w kilku gablotach pamiątki po pilotach greckich oraz to, co znaleziono we wraku "Ciotki Ju". Wszystkie eksponaty są w doskonałym stanie (nawet te stąjące "pod chmurką"), zaś większość z ich jest po pracach restauracyjnych - nosi świężą, nie wypłowiałą farbę (co widać na zdjęciach). O doskonałym poziomie tych prac najlepiej świadczy HELLDIVER, który mimo lat spędzonych pod gołym niebem (w Muzeum Wojny, w Atenach) wygląda jak "nówka-sztuka, nieśmigana". Niewątpliwie jest to zasługa pracowników muzeum, w tym osoby, której chciałbym w tym miejscu podziękować za poświęcony mi czas i dzielenie się wiedzą na temat eksponatów (a jej zasób robi wrażenie): Thank you Mr. Panagiotis Markopoulos. Z racji faktu, że muzeum położone jest na terenie bazy wojskowej, wstęp możliwy jest tylko po uprzednim uzyskaniu pisemnej zgody (w moim przypadku przy pierwszej próbie wejścia do muzeum nie pomogła godzinna negocjacja przy bramie lotniska i wykonanie kilkunastu telefonów). Zgodę taką można uzyskać pod numerem: tel: +30 210 36 30 076, fax: +30 210 36 30 863, lub fax: +30 210 64 28 239, lub fax: +30 210 24 61 661, lub e-mail: museum@haf.gr . Moja rada: lepiej wysłać fax z zapytaniem pod więcej niż jeden z ww numerów i odpowiednio wcześnie - ok. dwa tygodnie przed planowanym terminem wizyty. Słów kilka o tym jak dojechać do muzeum, co nie jest sprawą prostą zważywszy na fakt, że nie prowadzą do lotniska, ani do miejscowości DEKELEIA żadne, ale to absolutnie żadne drogowskazy. Zjechać należy z autostrady (nr 1), kierując się na miescowość o nazwie Bombi-coś-tam (niestety nie pamiętam nazwy, ale jej początek brzmi tak jak napisałem), zaraz po zjeździe skierować należy się w lewo, na wiadukt nad autostradą. Około 200 metrów za wiaduktem, tuż przy małej stacyjce benzynowej należy skręcić ponownie w lewo. Po około 7-8 kilometrach w miejcu, gdzie droga łagodnie skręca w prawo, a na wprost stoi reastauracja, należy skręcić (znowu) w lewo, w drogę podporządkowaną (pod ostrym kątem - ok.120 stopni). Po kolejnych 4-5 kilometrach mija się po prawej pierwszą bramę lotniska, a po kolejnych 2 kilometrzch dociera się do głównej bramy.

POLEMIKO MOUSEIO, ATENY, GRECJA. 2007_07_08

MUZEUM WOJNY położone jest w centrum Aten, przy skrzyżowaniu ulic Vassilissis Sophias i Rizari, ok 15 minut spacerem od wzgórza ze świątynią Ateny, najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem Grecji. Muzeum jest stosunkowo młodą placówką - zostało otwarte w 1975 roku. Większość eksponatów zgromadzono w budynku, nie są to jednak zabytki techniki lotniczej, więc prawdę powiedziawszy "darowałem sobie" tę część muzeum. Samoloty (i śmigłowiec) eksponowane są na zewnątrz budynku, "pod chmurką", co ma ten pozytywny aspekt, że dostępne są do zwiedzania także po godzinach otwarcia muzeum (8.30 - 14.30, od wtorku do niedzieli). Można po prostu wejść na teren muzeum i fotografować do woli, także ze statywu, bez żadnych "wstrętów" ze strony personelu muzeum. Minus jest taki, że eksponatów jest zaledwie siedem - co tłumaczyć należy brakiem miejsca. Samoloty są w doskonałej kondycji, z niewypłowiałym kamuflarzem, część z nich posiada podesty umożliwiające rzut oka do kabiny.

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2007_06_30

Kilka zdjęć eksponatów krakowskiego muzeum wystawionych z hangaru podczas IV MAŁOPOLSKIEGO PIKNIKU LOTNICZEGO. Zdjęcia zrobiłem rankiem, pierwszego dnia imprezy, w pośpiechu (trwały już przyloty uczestników Pikniku) - stąd tak niewielka ich liczba. Skupiłem się na eksponatach wystawionych z hangaru, odnowionych i nowych nabytkach.

MUZEUM 2 BL. BYDGOSZCZ SZWEDEROWO. 2007_05_11

Galeria zawiera zdjęcia eksponatów lotniczych stojących na lotnisku 2 BL. Samoloty (za wyjątkiem An-2) i śmigłowiec są w doskonałej kondycji. Wspomniany Antek ma uszkodzenia w poszyciu dolnej powierzchni górnego płata i "kuleje" na prawą goleń - poza tym jest w dobrym stanie. Zdjęcia zostały zrobione podczas targów AIR FAIR'2007.

PZL TS-11 ISKRA. WZL2, BYDGOSZCZ. 2007_05_11

Kilkanaście zdjęć ISKRY stojącej na terenie WZL nr2 w Bydgoszczy zrobionych podczas targów AIR FAIR'2007.

PZL TS-11 ISKRA, ''2001'', SUCHATÓWKA. 2007_05_10

W tej minigalerii zawarłem kilkanaście zdjęć ISKRY stojącej na stacji benzynowej w miejscowości Suchatówka, przy trasie nr 15, 8 km przed Gniewkowem, (na odcinku pomiędzy Toruniem a Inowrocławiem).

MUZEUM POLSKIEJ TECHNIKI WOJSKOWEJ. WARSZAWA. 2007_04_25

Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej jest filią Muzeum Wojska Polskiego (z siedzibą w Al. Jerozolimskich 3) i zajmuje wraz z Muzeum Katyńskim teren dawnego, XIX-wiecznego fortu rosyjskiego; Fortu Czerniaków (Fort IX im. J.H.Dąbrowskiego), przy ulicy Powsińskiej 13 w Warszawie. Początkowo Muzeum Wojska Polskiego utworzyło tu magazyn sprzętu, który nie mieścił się w siedzibie muzeum, przy Al.Jerozolimskich. Pod koniec lat 90 ub.w. ekspozycję udostępniono do zwiedzania jako filię Muzeum Wojska Polskiego. Muzeum czynne jest od środy do niedzieli (dane wg stanu na jesień 2010): - w okresie: 1.X - 14.V w godz. 10.00 - 16.00, - w okresie: 15.V - 30.IX w godz. 11.00 - 17.00. Wstęp bezpłatny.

MUSEO STORICO DELL' AERONAUTICA MILITARE ITALIANA. VIGNA DI VALLE, WŁOCHY. 2007_03_03

Muzeum położone jest nad brzegiem jeziora Bracciano, ok. 35 km od Rzymu (w kierunku płn-zach). Dojazd pociągiem z dworca TERMINI, lub lepiej (więcej pociągów) z dworca OSTIENSE. Dojazd do dworca Ostiense: najlepiej metrem (niebieska linia) do stacji PIRAMIDAM, następnie spacer ok. 300 metrów. Pociągi z OSTIENSE kursują (rano) co pół godziny. Jazda trwa ok. 1 godziny. Wysiąść należy na końcowej stacji BRACCIANO. Bilet kosztuje 2,70 Euro. Ze stacji BRACCIANO dojść do muzem można pieszo (ok. 40 minut szybkiego spaceru) idąc ścieżką wzdłuż brzegu jeziora. Kierować należy się - po dojściu do brzegu jeziora - w prawo. Dojechać można także autobusem. Przystanek znajduje się ok 300 metrów od stacji (w prawo od wyścia, ulicą wzdłuż torów). Bilety kupuje się w kioskach z papierosami. Kierowca autobusu biletów nie sprzedaje. Tej opcji jednak nie polecam. Co prawda kursują do Vigna di Valle dwie konkurencyjne linie autobusowe, ale nawet jeśli już autobus przyjedzie (co nie jest - jak miałem okazję się przekonać - takie oczywiste), to może okazać się, że autobus jedzie co prawda do Vigna Di Valle, ale tej je części, która jest dość odległa od muzeum - o czym również miałem okazję przekonać się. Polecam stanowczo trzecią możliwość: taksówkę. Kosztuje 7 Euro. Przystanki znajduja się przy: wyjściu z dworca oraz obok informacji turystycznej. Dojście do punku IT: od wyjścia ze stacji w prawo, wzdłu torów, do pierwszych świateł. Następnie w lewo, w kierunku do zamku i ostatnia (lub przedostatnia) przecznica przed zamkiem w lewo. IT znajduje się na placu przed ratuszem. Sympatyczna pani z IT udziela wszelkiej informacji, pomoże także zamówić taksówkę. Naprawdę warto - dojazd do muzeum trwa tylko 10 minut. Kierowcy mają zwyczaj łączenia kursów. Zabierają 2 - 3 pasażerów jednocześnie. Co kraj to obyczaj. Warto zamówić u taksówkarza kurs powrotny - muzem znajduje się na odludziu. Ostatni powrotny pociąg do Rzymu odchodzi o godz. 17.15. Muzeum czynne jest w godz. 9.30 - 17.30. Wstęp bezpłatny (!). Na miejscu jest bar i sklepik z pamiątkami. Eksponaty zgromadzono w czterech hangarach. Ekspozycja podzielona jest tamatycznie - każdy hangar reprezentuje inną epokę w historii lotnictwa. W hangarze na lewo od wejścia zgromadzono najstarsze konstrukcje (do I w.św. włącznie), natomiast w budynku na prawo od wejścia stoją samoloty z okresu międzywojennego (wodnosamoloty kostruowane na potrzeby wyścigów o puchar Schneidera) oraz włoskie samoloty z okresu II w.św. Idąc dalej wchodzimy do dużego hangaru, w którym stoją eksponaty z II w.św. Następnie po schodkach wchodzi się na antresolę małego hangaru, gdzie stoją głównie odrzutowce. Muzeum posiada własną stronę w internecie - http://www.aeronautica.difesa.it/MUSEOVDV/Pagine/IlMuseo.aspx

MUZEUM LOTNICTWA POLSKIEGO. KRAKÓW RAKOWICE-CZYŻYNY. 2005_11

W galerii zamieszczam krótki fotoreportaż z muzeum (tylko wystawa plenerowa), powstały w dniu pierwotnego terminu przylotu samolotu SAAB J-37 VIGGEN do Krakowa.

MiG-21PF, ''2000'', ŁASK. 2005_09_10

Kilka zdjęć "żelazka" stojącego na cokole, na terenie jednostki w Łasku.

RADOM SADKÓW. 2005_09_29

Prezentuję w niniejszej galerii kilka zdjęć samolotów i śmigłowca stojących na terenie jednostki w Radomiu. Zdjęcia zostały wykonane drugiego dnia AIR SHOW RADOM'2005.

PZL Mi-2, DZIEKANÓW NOWY. 2004_09

Kilka zdjęć ex radzieckiego "plemnika", stojącego na terenie parku rozrywki PEPELAND, w Dziekanowie Nowym, zrobionych przy okazji imprezy urodzinowej córki. Tylko jednego, bowiem w tym czasie drugi ze śmigłowców stojących obecnie na terenie Parku "dorabiał do emerytury" jako reklama warsztatu samochodowego, położonego nieopodal. Jest to jeden z dwóch śmigłowców (drugi to ten, który pojawi się w PEPELANDZIE nieco później), zatrzymanych przez naszych pograniczników podczas przemytu, na naszej wschodniej granicy i sprzedanych na aukcji.

MiG-21PFM, ''6908'', ADAMOWICE. 2004_07

Kilka zdjęć MiG-a 21PFM stojącego na stacji benzynowej w miejscowości Adamowice, przy trasie nr 2. Zdjęcia robiłem po zachodzie słońca, "z ręki" - nie miałem wówczas jeszcze statywu - stąd nie najlepsza ich jakość.

DANMARKS FLYMUSEUM. STAUNING, DANIA. 2003_07

Duńskie Muzeum Lotnictwa, znajdujące się w miejscowości Stauning (Jutlandia), ulokowane zostało na terenie należącym do portu lotniczego. Początki jego sięgają kwietnia 1975 roku, kiedy to powołano do życia formalnie kolekcję lotniczą. Pierwszy hangar oddano do zwiedzania w 1981, kolejny 10 la później. Obecnie muzeum zajmuje 3 hangary o łącznej powierzchni 7600 m.kw. Do 2007 roku nosiło nazwę DANSK VETERANFLYSAMLINK. Obecnie w swojej kolekcji posiada ok 70 statków powietrznych, z czego ok 57 jest eksponowanych (kilka stale jest w odbudowie, dlatego też liczba ta jest "płynna" - kolekcja stale się rozrasta). Muzeum szczyci się posiadaniem wszystkich 11 typów samolotów rodzimej produkcji, z rodziny KZ. Większość samolotów jest utrzymywana w stanie lotnym. Działalność muzeum opiera się o pracę wolontariuszy oraz darowizny sponsorów, nie korzystając ze środków publicznych. Muzeum posiada własną stronę intern.: www.flymuseum.dk , na której dostępne są wszelkie informacje odnośnie godzin otwarcia, cen biletów, dojazdu. Muzeum jest nieczynne w sezonie zimowym (do ok. 15 marca).

MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO. WARSZAWA. 2003_06

Kilkanaście zdjęć Jaka-9, krótko po "odświeżeniu" przez uczniów jednej z warszawskich szkół średnich. Jeszcze bez owiewki kabiny...

Lim-6bis, ''526'', ZAWIERCIE. 2002_05

Zaledwie dwa zdjęcia Lim-a stojącego przy drodze nr 78, zaraz za rogatkami Zawiercia, tuż przy zjeździe na Ogrodzieniec. Samolot jest reklamą restauracji - "Browar na Jurze" (obecnie, czyli w roku 2014, bo w czasie, gdy zdjęcia były robione restauracja nazywała się "Karczma u Stacha").

DEUTSCHES MUSEUM. MONACHIUM, NIEMCY. 1999_07

Monachijskie "Muzeum Niemieckie" powstało na początku XX wieku z inicjatywy inżyniera Oskara von Millera. Gromadzi eksponaty z wielu dziedzin nauki, techniki i przemysłu. Wśród nich prawdziwe "białe kruki": uważany za pierszy samochód - trójkołowiec Karla Benza z 1886 roku, pierwsza lokomotywa elektryczna, konstrukcji Wernera Siemensa, z 1879 roku, mechaniczny kalkulator Gotfrieda Laibniza z poczatku XVIII wieku, czy U-1, pierwszy bojowy niemiecki okręt podwodny z 1906 roku. Muzeum posiada obserwatorium astronomiczne i planetarium, a także bogata bibliotekę. W roku 1992 otworzyło oddział w Oberschleissheim pod Monachium, a w 1995 roku - oddział w Bonn. Uważane jest za największe muzeum typu technicznego na świecie. Posiada stronę internet.: www.deutsches-museum.de . Adres muzeum: Museumsinsel 1, 80538 Munchen. Dojazd: metro: linie U1 i U2 (przystanek Haltelstelle Fraunhoferstrasse), wszyskie linie S-bahn, BUS 132 (przystanek Boschbrucke), Strassenbahn - linia 18 (przystanek Deutsches Museum). Muzeum czynne jest codziennie od 9.00 do 17.00. Wizyta w Deutsches Museum była dla mnie z kilku względów niezwykle ważna: było to moje piersze zagraniczne muzeum odwiedzane z aparatem i pierwszy mój kontakt z niemieckimi samolotami z II w.ś. "na żywo". W zasadzie kontakt z każdym ze znajdujących się tam samolotów był dla mie "pierszym razem". Niestety aprat, który miałem wówczas to Zenith 12XP. Stąd nie najlepsza jakość zdjęć (i dość duży ich "odsiew").

 
Copyrights Zbigniew Jóźwik, airfoto-zj.pl 2007